Doniesienia mediów w sprawie Hołowni pojawiają się od kilku miesięcy. Informowano m.in, że były lider Polski 2050 miałby wejść do rządu, czy też na nowo przejąć władzę w tym ugrupowaniu. Według portalu Onet Hołownia miałby zastąpić Pawła Śliza w fotelu przewodniczącego klubu parlamentarnego.
Niejasna przyszłość Szymona Hołowni
O to, czy na Hołownię czeka miejsce w rządzie Grabiec, został zapytany w piątek w TVP w likwidacji.
- Nie ma takiej propozycji, mówi o tym sam Szymon Hołownia - odparł szef KPRM. Podkreślił, że nie chce mówić o zmianach w rządzie, bo „takiej rozmowy w ogóle nie ma dzisiaj”. Dopytywany, czy wejście Hołowni do rządu mogłoby być korzystne, odparł, że Hołownia i Polska 2050 muszą określić „jak chcą funkcjonować w ciągu najbliższego roku”.
Jeśli już się dogadają, wymyślą co chcą robić, uzgodnimy to w koalicji. Będziemy o tym mówić na zewnątrz. Dzisiaj cieszymy się, że marszałek Hołownia jest aktywny, bo stanowi ważną część naszej koalicji
– zaznaczył Grabiec.
- Takich rozmów na poziomie koalicyjnym, na ten moment przynajmniej, nie ma - wskazała z kolei Paulina Hennig-Kloska. - Ja nie mam nic przeciwko temu. Uważam, że rząd z Szymonem Hołownią pracowałby dobrze. Jeśli miałby wolę w nim pracować, na pewno Unia Centrum by się temu nie sprzeciwiała - dodała.
W czwartek o Hołownię była pytana również obecna liderka Polski 2050 Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Minister Funduszy i Polityki Regionalnej zaapelowała o zakończenie „idiotycznych przecieków stołkowych” i skupienie się na efektach pracy koalicji. Paweł Śliz pytany przez, czy Hołownia zastąpi go na stanowisku szef klubu, odpowiedział, że „nie ma jeszcze żadnej decyzji w tym zakresie”.