Słuchacze RMF FM mogli dowiedzieć się, że Mariusz Kamiński - po wieczornej hospitalizacji – wrócił na noc do aresztu śledczego w Radomiu. Od tej sprawy red. Robert Mazurek rozpoczął rozmowę z konstytucjonalistą, wykładowcą Uniwersytetu Warszawskiego prof. Ryszardem Piotrowskim.
- Czy oni są posłami? - padło pierwsze pytanie.
- Moim zdaniem tak, ale ten mój pogląd jest wyłącznie moim poglądem i wynika z mojego przekonania, że próba stwierdzenia wygaśnięcia mandatów podjęta w Sejmie była usiłowaniem nieudolnym
- ocenił prof. Piotrowski.
Na uwagę, że wygaśnięcie mandatów potwierdziła Izba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Najwyższego, prawnik przyznał żartobliwie:
„zajęła się, oczywiście… Może z uprzejmości dla pana marszałka”.
Jak tłumaczył, „Izba Pracy w tej sprawie nie ma nic do powiedzenia”, ponieważ „nie jest wskazana w ustawie o Sądzie Najwyższym jako izba właściwa”.
Przypomnijmy: na początku stycznia do Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych SN wpłynęły przekazane przez marszałka Sejmu Szymona Hołownię odwołania Macieja Wąsika i Mariusza Kamińskiego od decyzji marszałka o wygaszeniu im mandatów. Niedługo później w Izbie Pracy SN wydano postawienie, w którym SN "uznał swoją niewłaściwość jako Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych i sprawę przekazał zgodnie z właściwością" Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych.
Właściwa Izba uchyliła postanowienie marszałka Sejmu Szymona Hołowni i wygaśnięciu mandatów polityków.
To oznacza, że przetrzymywani w więzieniach Kamiński i Wąsik dalej pozostają posłami.