Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

„Pan Żurek kolejny raz kłamie”. Kurowska odpowiada na wpis ministra

– Pan Żurek kolejny raz kłamie – powiedziała poseł PiS Maria Kurowska na antenie Telewizji Republika. Odpowiedziała w ten sposób na wpis ministra sprawiedliwości, który stwierdził, że parlamentarzystka „zrozumiała, w co wrobili ją koledzy z PiS-u” i dlatego opuściła Akademię Wymiaru Sprawiedliwości. Kurowska temu zaprzecza. – Ja dlatego wyszłam, że w pewnym momencie wyłączono mi prąd w gniazdkach – wyjaśniła.

Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek odniósł się w mediach społecznościowych do opuszczenia przez Marię Kurowską budynku Akademii Wymiaru Sprawiedliwości. Napisał, że poseł PiS miała „zrozumieć, w co wrobili ją koledzy z PiS-u” i zakończyć – jak to określił – „bezprawną okupację”.

Kurowska odpowiedziała na te słowa na antenie Telewizji Republika. Stanowczo zaprzeczyła wersji przedstawionej przez ministra.

– Ale pan Żurek kolejny raz kłamie

– powiedziała.

Poseł PiS przekonywała, że nikt z jej partyjnych kolegów nie namawiał jej do pozostania w budynku AWS.

– Jest to nieprawda zupełnie, że mnie ktoś tam wysłał. Ja w ogóle nawet nie miałam kontaktu za dużego z kolegami

– mówiła.

Kurowska ponownie zarzuciła ministrowi przedstawianie nieprawdziwego obrazu wydarzeń.

– Jest po prostu jedno wielkie kłamstwo. Panie ministrze sprawiedliwości, żeby minister kłamał? Nieładnie

– stwierdziła.

Odniosła się również bezpośrednio do sugestii Żurka, że opuściła uczelnię, ponieważ miała zmienić zdanie w sprawie swojego protestu.

– I znowu nieprawda. Proszę państwa, ja dlatego wyszłam, że w pewnym momencie wyłączono mi prąd w gniazdkach

– powiedziała Kurowska.

Jak relacjonowała, zorientowała się, że nie ma zasilania, gdy podłączony do ładowarki telefon nadal wskazywał 13 proc. baterii. Sprawdziła wówczas inne gniazdka.

– Myślę: no to ładowarka mi się popsuła. Biegnę do drugiego kontaktu, żeby sprawdzić, też nie ładuje

– relacjonowała.

Według Kurowskiej brak możliwości naładowania telefonu oznaczał, że nie będzie mogła dalej publikować nagrań i relacjonować sytuacji w Akademii. To, jak przekonywała, przesądziło o jej wyjściu z budynku.

– W związku z tym sobie myślę: aha, toście mnie specjalnie odcięli, odcięliście mnie od prądu. No to teraz ja, mając tę komórkę, co ja z nią zrobię?

– mówiła.

Jeszcze przed opuszczeniem AWS poseł PiS opublikowała nagranie, w którym informowała o problemach z zasilaniem.

– Być może jest to ostatnia moja relacja, ponieważ wyłączono prąd w gniazdkach. W związku z tym moja komórka za chwilkę mi siadnie. Ma tylko 13 procent

– przekazała.

Jednocześnie zapowiedziała, że nie kończy rozpoczętej głodówki i zamierza kontynuować ją w innym miejscu.

Źródło: niezalezna.pl

NAJNOWSZE Polityka