Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek odniósł się w mediach społecznościowych do opuszczenia przez Marię Kurowską budynku Akademii Wymiaru Sprawiedliwości. Napisał, że poseł PiS miała „zrozumieć, w co wrobili ją koledzy z PiS-u” i zakończyć – jak to określił – „bezprawną okupację”.
Po kilku dniach Pani poseł zrozumiała, w co wrobili ją koledzy z PiS-u, i postanowiła opuścić budynek Akademii Wymiaru Sprawiedliwości, kończąc bezprawną okupację.
— Waldemar Żurek (@w_zurek) September 16, 2026
Lepiej późno niż wcale.
Kurowska odpowiedziała na te słowa na antenie Telewizji Republika. Stanowczo zaprzeczyła wersji przedstawionej przez ministra.
– Ale pan Żurek kolejny raz kłamie
– powiedziała.
Poseł PiS przekonywała, że nikt z jej partyjnych kolegów nie namawiał jej do pozostania w budynku AWS.
– Jest to nieprawda zupełnie, że mnie ktoś tam wysłał. Ja w ogóle nawet nie miałam kontaktu za dużego z kolegami
– mówiła.
Kurowska ponownie zarzuciła ministrowi przedstawianie nieprawdziwego obrazu wydarzeń.
– Jest po prostu jedno wielkie kłamstwo. Panie ministrze sprawiedliwości, żeby minister kłamał? Nieładnie
– stwierdziła.
Odniosła się również bezpośrednio do sugestii Żurka, że opuściła uczelnię, ponieważ miała zmienić zdanie w sprawie swojego protestu.
– I znowu nieprawda. Proszę państwa, ja dlatego wyszłam, że w pewnym momencie wyłączono mi prąd w gniazdkach
– powiedziała Kurowska.
Jak relacjonowała, zorientowała się, że nie ma zasilania, gdy podłączony do ładowarki telefon nadal wskazywał 13 proc. baterii. Sprawdziła wówczas inne gniazdka.
– Myślę: no to ładowarka mi się popsuła. Biegnę do drugiego kontaktu, żeby sprawdzić, też nie ładuje
– relacjonowała.
Według Kurowskiej brak możliwości naładowania telefonu oznaczał, że nie będzie mogła dalej publikować nagrań i relacjonować sytuacji w Akademii. To, jak przekonywała, przesądziło o jej wyjściu z budynku.
– W związku z tym sobie myślę: aha, toście mnie specjalnie odcięli, odcięliście mnie od prądu. No to teraz ja, mając tę komórkę, co ja z nią zrobię?
– mówiła.
Jeszcze przed opuszczeniem AWS poseł PiS opublikowała nagranie, w którym informowała o problemach z zasilaniem.
– Być może jest to ostatnia moja relacja, ponieważ wyłączono prąd w gniazdkach. W związku z tym moja komórka za chwilkę mi siadnie. Ma tylko 13 procent
– przekazała.
Jednocześnie zapowiedziała, że nie kończy rozpoczętej głodówki i zamierza kontynuować ją w innym miejscu.