"Kaczyński skończy jak Ceaușescu" - z takim hasłem demonstrowali dzisiaj gdańszczanie, podczas "unijnej" manifestacji, zorganizowanej w solidarności z warszawską, zwołaną przez Donalda Tuska. Wzięła w niej udział także prezydent Gdańska, Aleksandra Dulkiewicz, relacjonująca swój udział krótkim nagraniem z "europejskiego Gdańska", jednak nagranym tak, że nie widać żadnego z transparentów. Porównanie do Nicolae Ceaușescu, obalonego i straconego przez samosąd dyktatora Rumunii szokuje tym bardziej, że poprzednik Dulkiewicz, Paweł Adamowicz, został zamordowany przez recydywistę.
"Nie jesteśmy członkami partii Donalda Tuska, żeby odpowiadać na jego wezwania. Nikt nie będzie nikogo zatrzymywał ani zachęcał do udziału" - tak poseł PSL Marek Sawicki odniósł się w rozmowie do wezwania lidera PO Donalda Tuska po wyroku Trybunału Konstytucyjnego do demonstracji w niedzielę na Placu Zamkowym.