Donald Tusk przekonuje opozycję do startu w wyborach parlamentarnych z jednej, wspólnej listy. Jest jasne, że w takiej konfiguracji dominującą rolę będzie pełnić PO, a to z kolei utrwali polaryzację w polskiej polityce. Na ten scenariusz nie godzi się m.in. szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz oraz skupieni wokół niego politycy, którzy argumentują, że należy przeciwstawić się Zjednoczonej Prawicy w dwóch blokach wyborczych. Podkreślają oni, że dalsze trwanie „dwubiegunowej polityki” jest dla Polski szkodliwe. - Chcemy w polskiej polityce zmienić dyskusję na bardziej programową, a styl jej uprawiania na bardziej komunikatywny - zadeklarował przewodniczący stowarzyszenia Tak, Polska! Ireneusz Raś.
- Małżeństwo Stuhrów, Jerzy Owsiak, Janina Ochojska - oni nie tylko działają przeciwko Polsce, ale także działają przeciwko tym imigrantom, których Łukaszenka zwozi, bo on będzie zwoził tak długo, jak to będzie konieczne. Dopóki będą Owsiaki, Ochojskie i Stuhry przy granicy i będą mieli jakikolwiek wpływ na opinię publiczną w Polsce, to Łukaszenka będzie to robił - powiedział publicysta "Gazety Polskiej" Piotr Lisiewicz w rozmowie z redaktor Katarzyną Gójską w programie Telewizji Republika "W punkt".
Totalna opozycja oraz reprezentujące je media wpisują się w działania Łukaszenki, krytykując polskie władzy oraz polskie służby graniczne w sytuacji jawnego ataku na polską granicę poprzez wysłanie na nią tłumów nielegalnych migrantów, którzy siłą próbują przebić się na polską stronę. - Jest to taka pełnowymiarowa wojna hybrydowa, w której niestety wschodnie służby mają swoich sojuszników, którzy występują przeciwko polskiemu państwu - ocenił Adam Andruszkiewicz w rozmowie z portalem Niezalezna.pl.