Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

"Nie tworzą sądu". Żurek już grozi Sądowi Najwyższemu. Sędzia ostrzega przed "pacyfikacją" i podaje termin

Po siłowym przejęciu Trybunału Konstytucyjnego kolejnym celem może stać się Sąd Najwyższy. Już wcześniej sugerował to poseł KO Roman Giertych. Teraz minister sprawiedliwości Waldemar Żurek mówi wprost o konieczności odsunięcia części osób zasiadających w SN. Sędzia Sądu Najwyższego Kamil Zaradkiewicz przedstawił możliwy scenariusz działań, które mogą rozpocząć się już w drugiej połowie grudnia.

Autor:

Giertych zapowiadał: "Teraz czas na Sąd Najwyższy"

Po siłowym przejęciu Trybunału Konstytucyjnego przez nominatów koalicji 13 grudnia pojawiły się obawy, że podobne działania mogą zostać podjęte wobec Sądu Najwyższego. Już 31 października poseł Koalicji Obywatelskiej Roman Giertych zamieścił w mediach społecznościowych wpis, w którym stwierdził, że Trybunał Konstytucyjny "wrócił do obywateli". Swoją wypowiedź zakończył jednoznacznym stwierdzeniem: "Teraz czas na SN".

W kolejnym wpisie Giertych przekonywał, że Trybunał Konstytucyjny powinien zająć się oceną przepisów dotyczących Sądu Najwyższego. Kwestionował przy tym status części osób orzekających w tej instytucji, zarzucając im polityczne powiązania z poprzednią władzą.

Na słowa polityka KO zareagował pierwszy prezes Sądu Najwyższego Zbigniew Kapiński. W rozmowie z Radiem ZET ocenił, że wypowiedź Giertycha świadczy o planowaniu kolejnego siłowego przejęcia, tym razem Sądu Najwyższego.

To jest ten wpis, który świadczy w jednoznaczny sposób, że to jest jakaś zaplanowana akcja, czyli planowane jest przez obecną władzę kolejne, siłowe przejęcie, tym razem Sądu Najwyższego. Już nie powinno być żadnych wątpliwości, że ta władza chce działać na policyjnych pałkach

– mówił sędzia Kapiński.

Żurek o Sądzie Najwyższym. "Tam są osoby, które nie powinny zasiadać w tym budynku"

Dziś do sytuacji w Sądzie Najwyższym odniósł się minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek. Podczas rozmowy w Polskim Radiu w likwidacji szef resortu sprawiedliwości wskazał, że Trybunał Konstytucyjny powinien zająć się ustawą o Sądzie Najwyższym.

TK moim zdaniem powinien zająć się ustawą o Sądzie Najwyższym, tam było wiele nowelizacji, ale jeżeli my wiemy, że są osoby, które nie tworzą sądu, bo mamy całą linię orzecznictwa, że tam dalej w togach zasiadają osoby, które nie tworzą sądu, to one nie powinny zasiadać w tym budynku

– powiedział Waldemar Żurek.

Warto przypomnieć, że pierwszy prezes Sądu Najwyższego Zbigniew Kapiński jest zaliczany przez Waldemara Żurka i część środowiska prawniczego do grona tzw. "neosędziów". Powodem jest jego powołanie do SN w 2022 roku na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa, której skład został ukształtowany w wyniku reform przeprowadzonych za rządów PiS. Minister sprawiedliwości kwestionował również legalność powołania Kapińskiego na stanowisko pierwszego prezesa SN.

Sędzia SN ostrzega. Wskazuje możliwy scenariusz na grudzień

Do sprawy odniósł się również sędzia Sądu Najwyższego Kamil Zaradkiewicz. W opublikowanym  wpisie na platformie X przedstawił scenariusz możliwych działań wobec SN. Według sędziego istotne znaczenie mogą mieć dalsze prace parlamentarne nad ustawą dotyczącą sądownictwa, a następnie etap podejmowania decyzji przez prezydenta Karola Nawrockiego.

Według pojawiających się spekulacji rysuje się taki scenariusz pacyfikacji Sądu Najwyższego: Senat ma jeszcze 2 tygodnie na rozpatrzenie ustawy o czystkach w sądownictwie, potem ewentualne poprawki trafią do Sejmu, a na końcu ustawa do Prezydenta do podpisu (21 dni)

– ostrzegł sędzia Zaradkiewicz.

Dodał, że "można się spodziewać, że atak na demokratycznie nominowanych sędziów SN poprzez odpowiednie środki zastosowane przez pseudoTK czyli „zaskarżenie” obowiązujących ustaw o KRS i SN i próbę odsunięcia sędziów SN od orzekania nastąpi na etapie podejmowania decyzji przez Prezydenta - z wnioskiem o „zabezpieczenie” poprzez nakazanie zaniechania orzekania przez sędziów SN - przynajmniej z Izby Odpowiedzialności Zawodowej i Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych".

Czyli w drugiej połowie grudnia może rozpocząć się operacja pacyfikacji. Z zaskoczenia przed okresem świątecznym. To jeden z trzech scenariuszy, wcale nie alternatywnych

– podsumował sędzia Zaradkiewicz.

Autor:

Źródło: 300polityka.pl, x.com, niezalezna.pl

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polityka