- Postaram się to wytłumaczyć najprościej jak potrafię. Patrzcie mi na usta. 20 miliardów tylko dla tej Huty Stalowa Wola, Podkarpacie, Polska. Dotarło, zakute łby? - powiedział na opublikowanym w poniedziałek na platformie X nagraniu premier Donald Tusk.
W ten sposób szef rządu odniósł się do przeciwników zaciągania przez Polskę unijnej pożyczki w ramach SAFE, którzy wykazują m.in., że w programie nie przewidziano należytej kontroli antykorupcyjnej. Ponadto największa dotacja z niego ma trafić nie do państwowego podmiotu, a do prywatnej spółki Polska Amunicja, której prezesem jest Paweł Poncyljusz, były polityk Koalicji Obywatelskiej.
Słowa premiera wywołały powszechne oburzenie. Komentujący wskazują, że taka wypowiedź nie powinna padać z ust szefa rządu. Premier brnął dalej w ten ton, próbując tłumaczyć swoje obwieszczenie. Europoseł PiS, Waldemar Buda skierował w tej sprawie wniosek o ukaranie Tuska do Komisji Etyki Poselskiej.
"Premier osiągnął cel"
Nie wszyscy najwyraźniej uważają, że słowa były nie na miejscu. Po części w obronę Tuska wziął na antenie Telewizji Republika wiceminister rolnictwa Adam Nowak z PSL. - Pan premier osiągnął cel - oznajmił, twierdząc, że nie zgadza się z tymi słowami, "bo były ostre".
"Dzisiaj w programie pani redaktor przytoczyła te słowa. Czyli to przejechanie prętem po kracie, takie zakontrastowanie, na granicy obraźliwych słów przyniosło efekt, że o tym temacie się mówi. Czyli pan premier, cel, który sobie zamierzył, żeby o tym było głośno - osiągnął"
– zwrócił się do prowadzącej program red. Danuty Holeckiej, pomijając, że debata na temat SAFE trwała już wcześniej kilka tygodni.
Innego zdania był jednak obecny w studiu prezydent Chełma Jakub Banaszek. - Zdanie "zakute łby" jest nie tylko nie na miejscach. To jest po prostu brak szacunku do osób, do wyborców o innych poglądach politycznych - powiedział.
"I rozumiem emocje, rozumiem, że pan premier Tusk ma w inne spojrzenie na wiele spraw niż w polityce obecnej opozycji, ale te słowa są niedopuszczalne. One psują debatę publiczną i to takie słowa powodują, że choćby w dyskusji o programie SAFE odchodzimy od merytoryki, od argumentów"
– oznajmił.