W mediach społecznościowych zawrzało. Rolnik Mariusz Borowiak opublikował krótkie nagranie, w którym zwrócił się bezpośrednio do premiera Donalda Tuska. Przekaz był prosty i konkretny.
134 miliony złotych dla Niemców. A polskie ziemniaki?
- Panie Donaldzie, robimy, nie gadamy. Za 134 miliony sprowadziłeś Pan ziemniaków z Niemiec, a polscy rolnicy musieli je talerzować, bo nie mieli gdzie sprzedać - powiedział Borowiak do kamery, stojąc na swoim polu.
Niemcy okazały się największym dostawcą ziemniaków do Polski. Jak wynika z podawanych przez media danych, od stycznia do sierpnia 2025 r. zarobili na tym niemal 134 miliony złotych. Polscy rolnicy w tym samym czasie mieli problem ze sprzedażą własnych zbiorów.
Borowiak nie poprzestał na rozliczaniu przeszłości. Na nagraniu widać go przy pracy - sadzi nowe ziemniaki, patrzy w przyszłość. Choć z umiarkowanym optymizmem...
- Dziś sadzimy nowe, aby klient mógł znowu mieć polskiego ziemniaka. Ale czy zarobimy? Tego nie wiemy, z optymizmem patrzymy w przyszłość - dodał.
Tysiące wyświetleń i komentarzy
Internet zareagował błyskawicznie. Nagranie zebrało ponad 761 tysięcy wyświetleń, 27 tysięcy polubień, ponad 2300 komentarzy i 3600 udostępnień. To liczby, które sprawiają, że filmik z pola dotarł do szerszej publiczności niż niejeden materiał wielkich mediów. W komentarzach dominują głosy solidarności z rolnikami - i pytania, dlaczego Polska importuje tony ziemniaków, mając je pod dostatkiem we własnym kraju.