Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

"Lex szarlatan". Prezydent Nawrocki ma własną propozycję. Znamy jej szczegóły

Prezydent Karol Nawrocki złożył w Sejmie projekt ustawy, który ma umożliwić ściganie i karanie osób cynicznie wykorzystujących chorych do własnych korzyści. O szczegółach prezydenckiej propozycji poinformował na swoim profilu szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki.

Prezydent Karol Nawrocki 20 sierpnia skierował do Trybunału Konstytucyjnego nowelizację ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta (RPP), tzw. lex szarlatan, autorstwa Ministerstwa Zdrowia. Teraz złożył własną propozycję, o czym poinformował szef KPRP Zbigniew Bogucki. W poście załączono także zdjęcie potwierdzające złożenie projektu do Sejmu z datą wpływu 20 sierpnia.

Jak wyjaśnił Zbigniew Bogucki, celem projektu jest ściganie zarówno szarlatanów, którzy "cynicznie dla swoich zysków żerują na ludziach chorych", jak i przeciwdziałanie "szarlatanom politycznym", którzy - jak to ujęto - próbują niekonstytucyjnie odebrać ludziom wolność świadomej decyzji o wyborze metod leczenia stosowanych w wielu cywilizowanych krajach oraz wolność prowadzenia uczciwej działalności.

Podstawowym celem regulacji ma być wzmocnienie ochrony prawnokarnej życia i zdrowia pacjentów przed niebezpiecznym wpływem osób trzecich na ich decyzje dotyczące diagnostyki i leczenia. Jak podkreślono, obowiązek państwa w zakresie ochrony zdrowia nie powinien ograniczać się wyłącznie do zapewnienia dostępu do świadczeń medycznych, ale obejmować też przeciwdziałanie zachowaniom, które mogą prowadzić do rezygnacji z leczenia, jego opóźnienia lub podjęcia decyzji zagrażających życiu pacjenta.

Szczególną uwagę zwrócono na osoby bardziej podatne na manipulację - ciężko chorych, osoby w podeszłym wieku, z zaburzeniami psychicznymi czy pozostające w relacji zależności lub zaufania wobec sprawcy, których lęk, nadzieja lub bezradność mogą zostać wykorzystane.

Nowy przepis: art. 160a k.k. Co dokładnie ma być karalne?

Sercem projektu jest nowa regulacja - art. 160a Kodeksu karnego. Ma on wypełnić lukę w obowiązującym prawie. Jak zaznaczono, obecne przepisy pozwalają już karać m.in. za oszustwo (art. 286 k.k.), narażenie na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu (art. 160 k.k.), spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu (art. 156 k.k.) czy nieumyślne spowodowanie śmierci (art. 155 k.k.). Nie obejmują one jednak w pełni sytuacji, w której formalnie to pacjent podejmuje decyzję o leczeniu, ale decyzja ta została ukształtowana przez bezprawne oddziaływanie osoby trzeciej.

Konstrukcja nowego przepisu ma pozwalać na stopniowanie odpowiedzialności w zależności od zachowania sprawcy i jego skutków, według sekwencji: nakłanianie - skuteczne nakłonienie - ciężki uszczerbek na zdrowiu - śmierć.

Projekt przewiduje odpowiedzialność karną za dwa rodzaje zachowań. Pierwszym jest nakłanianie pacjenta do niepodjęcia lub zaprzestania zleconego przez lekarza leczenia lub diagnostyki - ale tylko wtedy, gdy sprawca posługuje się kwalifikowanymi metodami: przemocą, groźbą bezprawną, podstępem, nadużyciem zaufania lub zależności, wykorzystaniem bezradności czy szczególnej podatności ofiary wynikającej z wieku, stanu zdrowia lub zaburzeń psychicznych.

Drugi typ zachowania to nakłanianie pacjenta do zastosowania praktyki przedstawianej jako lecznicza lub diagnostyczna, przy jednoczesnym wprowadzaniu go w błąd co do jej rzeczywistych właściwości, skuteczności czy ryzyka. W obu przypadkach warunkiem odpowiedzialności jest wystąpienie realnego zagrożenia dla zdrowia lub życia konkretnego pacjenta.

Surowsza odpowiedzialność przewidziana została w przypadku, gdy ofiarą takich działań są osoby małoletnie, chore onkologicznie, ciężko chore lub kobiety w ciąży - czyli grupy uznane za szczególnie podatne na manipulację. Najwyższy wymiar odpowiedzialności dotyczy natomiast sytuacji, w których w następstwie oddziaływania sprawcy pacjent doznał ciężkiego uszczerbku na zdrowiu albo zmarł.

Czego projekt nie penalizuje?

Autorzy projektu podkreślają, że regulacja nie ma na celu wprowadzenia obowiązku leczenia ani karania za krytyczne poglądy na temat konkretnych metod terapeutycznych. Nie chodzi też o kryminalizację debaty medycznej czy samego prezentowania metod niekonwencjonalnych lub kontrowersyjnych. Pacjent zachowuje pełne prawo do samodzielnej, świadomej decyzji o sobie - w tym prawo do odmowy leczenia, nawet jeśli z medycznego punktu widzenia byłaby to decyzja niekorzystna.

Odpowiedzialność karną ma ponosić wyłącznie osoba trzecia, która w sposób bezprawny ingeruje w proces decyzyjny pacjenta - poprzez wskazane w ustawie kwalifikowane formy oddziaływania lub umyślne wprowadzenie w błąd. Samo przedstawianie informacji, opinii czy ocen dotyczących leczenia nie ma rodzić odpowiedzialności karnej.

Rola Rzecznika Praw Pacjenta

Projekt przewiduje również możliwość udziału Rzecznika Praw Pacjenta w postępowaniach karnych prowadzonych na podstawie nowego przepisu. Ma to dodatkowo wzmocnić ochronę pokrzywdzonych, zwłaszcza w sytuacjach ich szczególnej bezradności lub podatności na manipulację.

Jak podkreślił Bogucki, przedłożony przez prezydenta projekt nie zastępuje obowiązujących przepisów Kodeksu karnego, lecz ma uzupełnić istniejący system ochrony życia i zdrowia o odpowiedzialność za konkretny mechanizm niebezpiecznego wpływania na decyzje pacjentów dotyczące leczenia.

Źródło: niezalezna.pl

NAJNOWSZE Polityka