Zgodnie z przewidywaniami, Anna Korwin-Piotrowska stwierdziła, że sędzia Bogdan Święczkowski i sędzia Bartłomiej Sochański nie mogą jej zdaniem brać udziału w posiedzeniu ze względu na wnioski o uchylenie immunitetu. Z kolei sędzia Jarosław Wyrembak, zdaniem Korwin-Piotrowskiej, nie może brać udziału ze względu na rzekomo "wadliwą procedurę wyboru".
Prowadząca obrady nie podała żadnej podstawy prawnej swoich działań, szczególnie co do kwestii sędziego Wyrembaka.
Jednocześnie, Korwin-Piotrowska stwierdziła, że... nie udało jej się skutecznie powiadomić o terminie obrad wszystkich sędziów.
- Do pana sędziego Piotrowicza nie udało mi się dodzwonić, wysłałam też dwie wiadomości e-mail - powiedziała. Później dodała, że sędziemu Wojciechowi Sychowi wysłała SMS.
Korwin-Piotrowska przeszła też do kwestii kworum. "Musimy zadecydować wspólnie czy stanowimy kworum czy też nie" - oznajmiła. Później kolejni uczestnicy spotkania twierdzili, że kworum ich zdaniem wynosi 8 osób, po czym... zagłosowali za takim rozwiązaniem. "Stwierdzam, że jest kworum" - oznajmiła Korwin-Piotrowska.
Później uczestnicy spotkania przyjęli "projekt dochodów i wydatków Trybunału Konstytucyjnego na 2027 rok".