- Wartości są dla mnie ważniejsze niż stołki - oświadczyła przewodnicząca Polski 2050 Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Minister funduszy i polityki regionalnej poinformowała w czwartek wieczorem, że odchodzi z rządu.
- Wam tu wszystkim kochani bardzo dziękuję za wspólne działanie. Przez prawie trzy lata zrobiłam z Wami maksimum tego, co mogłam. Zabraliśmy deweloperom dopłaty, daliśmy ludziom jawne ceny mieszkań. Mieszkania przestały drożeć, ruszyliśmy horrendalnie niesprawiedliwy system podatkowy. KPO zainwestowaliśmy w 100%. Partię zostawiam w rękach jej założyciela, który odszedł, ale jednak wrócił. Życzę mu, by przypomniał sobie w imię jakich wartości szedł do władzy - dodała w mediach społecznościowych Pełczyńska-Nałęcz.
Dzisiaj decyzję o rezygnacji z zajmowanego stanowiska złożył dotychczasowy sekretarz stanu w MFiPR, bliski współpracownik Pełczyńskiej-Nałęcz, Jan Szyszko.
W zamieszczonym w mediach społecznościowych oświadczeniu, Szyszko przypomniał, że "rząd miał być nową jakością" w 2023 r.
"Trzeci rok rządzenia jest dla tych obietnic brutalny. Kolesiostwo – afera szpitalna jest jego symbolem, Mateccy śmieją się sprawiedliwości w twarz, a do odbierania TK z rąk polityków nie znaleziono nikogo bardziej apolitycznego niż prawa ręka Premiera RP" - stwierdził polityk.
"Koalicja jest dziś w innym miejscu niż 15 października 2023 roku. Nienawiść, jaką wielu polityków tej Koalicji wylało z siebie po odejściu Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz tylko utwierdziła mnie w tym wniosku. To nie jest moje miejsce. W tej sytuacji złożenie rezygnacji jest jedynym uczciwym zachowaniem"
- dodał.
Ocenił, że problemem rządu Donalda Tuska nie jest "niekompetencja kadr", ale "zanik politycznego i moralnego kompasu".
Zwróciłem się do Premiera Donalda Tuska o odwołanie mnie ze stanowiska Sekretarza Stanu w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej. https://t.co/191GtrgWfF
— Jan Szyszko (@szyszkoj) October 23, 2026