Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

"Kiedy Stalin wycinał Jeżowa ze zdjęcia...". Internauci bezlitośni po kuriozalnym tłumaczeniu MON

Ministerstwo Obrony Narodowej opublikowało oświadczenie w sprawie zmodyfikowanej fotografii z udziałem wiceminister Magdaleny Sobkowiak-Czarneckiej. Tłumaczenie resortu o użyciu sztucznej inteligencji do poprawy jakości, co miało skutkować niezamierzonym usunięciem niewygodnych elementów, wywołało lawinę komentarzy w mediach społecznościowych.

Na oficjalnym profilu Ministerstwa Obrony Narodowej w serwisie X pojawił się wpis podpisany przez dyrektor Departamentu Komunikacji i Promocji MON Karolinę Wasilewską. Czytamy w nim między innymi:

"W celu poprawy jego jakości wykorzystaliśmy narzędzia oparte na sztucznej inteligencji. Niestety, w trakcie tego procesu doszło do niezamierzonej modyfikacji elementów fotografii, w wyniku czego powstała wersja odbiegająca od oryginału".

Sprawa dotyczy fotografii opublikowanej w mediach społecznościowych przez nową wiceminister obrony narodowej Magdalenę Sobkowiak-Czarnecką.

Zdjęcie zostało wykonane podczas porannych obchodów 70. rocznicy Poznańskiego Czerwca 1956 r. przed bramą Fabryki Pojazdów Szynowych H. Cegielski. Internauci szybko zauważyli, że udostępniony przez polityk obraz znacząco różni się od oryginału, który został zamieszczony w sieci m.in. przez "Polskę Zbrojną" oraz Wielkopolski Urząd Wojewódzki w Poznaniu.

Największe kontrowersje wzbudziło zamazanie napisu "Narodowcy RP", który w oryginalnej wersji widniał na koszulce mężczyzny stojącego w kadrze. Oprócz tego, w wyniku graficznej ingerencji, zniekształcona została twarz samej wiceminister oraz zatarte zostały dystynkcje towarzyszącego jej oficera Wojska Polskiego

Wyjaśnienia MON nie przekonały użytkowników platformy, którzy w licznych wpisach wytykają resortowi absurdalność takiego tłumaczenia. Wiele osób zwróciło uwagę na historyczne analogie do cenzury stosowanej w systemach totalitarnych.

Poseł Paweł Szrot skomentował sprawę słowami:

Podobny ton przyjął użytkownik skalpel, który napisał:

Internauci dopytywali również o rzeczywiste powody ingerencji w fotografię, sugerując, że celem nie była poprawa jakości, lecz celowe usunięcie konkretnych fragmentów obrazu.

Użytkownik Realista stwierdził:

Z kolei Nata Acosta zauważyła: "ale Wam się "niezamierzenie zmodyfikował" tylko jeden element zdjęcia i akurat ten "niewygodny" 🤡🤡". Głos w sprawie zabrał też Marcin Możdżonek:

W komentarzach pojawiły się także pytania o to, kto podjął decyzję o publikacji przerobionego materiału. Mateusz Kurzejewski, rzecznik kampanii prof. Czarnka, zapytał:

Komentatorzy zwracali również uwagę na to, że w wyniku modyfikacji zniekształcono wizerunek polskiego munduru. Witold Garstka podkreślił: "Oficjalny profil MON opublikował zdjęcie, na którym m.in. orzełka na czapce oficera WP przerobiono na jakąś karykaturę.".

Część wpisów odnosiła się bezpośrednio do kompetencji osób odpowiedzialnych za komunikację w tak kluczowym resorcie. Poseł Jan Kanthak napisał: "Jesteście chodzącą kompromitacją! Wy macie odpowiadać za nasze bezpieczeństwo? 🤡". Natomiast Marcin Henka podsumował sytuację słowami: "Wykorzystaliście narzędzia oparte na sztucznej inteligencji, bo własnej zabrakło 🤣🤣🤣🤣".

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polityka