Sąd Rejonowy dla Warszawy Mokotowa wrócił dziś do rozpoznawania wniosku prokuratury o areszt dla posła PiS Zbigniewa Ziobro. Jest to już trzecie posiedzenie aresztowe - dwa poprzednie kończyły się odroczeniem.
W trakcie posiedzenia obrona złożyła wniosek o przeniesienie sprawy do innego sądu. Argumentowała to możliwymi represjami, którym może być poddawana prowadząca ją sędzia, a o których mówił niedawno sędzia Dariusz Łubowski po oddaleniu Europejskiego Nakazu Aresztowania wobec Marcina Romanowskiego. Wniosek ten został oddalony.
W odpowiedzi na to, obrona zawnioskowała o rozpoznanie sprawy w składzie trzyosobowym. - Nie ulega wątpliwości, że ta sprawa jest sprawą szczególnej zawiłości. Jeszcze niedawno prokurator Korneluk wskazywał, że akta tej sprawy liczą sobie prawie 6000 tomów. Ta sprawa dotyczy ministra sprawiedliwości, dotyczy dwóch wiceministrów sprawiedliwości, kilkunastu innych osób - w tym dyrektorów departamentu - argumentował drugi wniosek mec. Adam Gomoła.
"Jeszcze nie było w historii III RP takiej sprawy, w której cały kierownictwo ministerstwa sprawiedliwości objętych byłoby zarzutami"
– podkreślił.
Jak przekazał z kolei mec. Bartosz Lewandowski, wniosek rozpatrzy prezes sądu. Jeśli opinia będzie pozytywna sprawa znów zostanie odroczona.