Druga tura wyborów. Kogo popiera Artur Bartoszewicz?
Artur Bartoszewicz otrzymał w pierwszej turze 0,49 proc. (95 640) głosów. Polityk zorganizował dziś konferencję prasową, na której odniósł się do propozycji progamowych Karola Nawrockiego i Rafała Trzaskowskiego.
"Chciałem rozstrzygnąć coś, co stoi przed naszym wyborem na niedzielę. Mamy ogromny dylemat. Mamy dwóch kandydatów, którzy zostali wskazani przez największe partie polityczne. Kandydatów, którzy nie spełniają naszych oczekiwań w taki sposób, jakie mamy wyobrażenie o prezydencie, głowie państwa. To, co dla mnie jest najważniejsze i co ze swojej strony stawiam jako jednoznaczną ocenę, to jest odrzucenie tego kandydata, który jest za likwidacją państwa polskiego, czyli za budową państwa europejskiego"
– powiedział.
Bartoszewicz wskazał, iż "Rafał Trzaskowski jest dla niego kandydatem, którego nie jest w stanie zaakceptować w logice bezpieczeństwa funkcjonowania państwa polskiego - to jest rozstrzygnięcie, które jest rozstrzygnięciem decydującym".
"Jeżeli bez decyzji obywateli następuje przeniesienie praw związanych z funkcjonowaniem państwa narodowego na poziom Komisji Europejskiej, poza traktatem europejskim – te działania są realizowane w wymiarze sprawiedliwości, bezpieczeństwa militarnego, podatków – to wszystko świadczy o tym, że jest akceptacja tego kandydata do likwidacji państwa polskiego w rozumieniu dzisiejszego kształtu państwa narodowego. Ja się z tym nie zgadzam. Mam podstawowe wątpliwości w tym zakresie. Nie jestem w stanie zaakceptować rozstrzygnięcia o tego typu decyzjach, które zapadają poza obywatelem. Każdy z nas podejmie decyzję, ale funkcjonowanie państwa przy prezydencie, który dokonuje destrukcji państwa, który wpisał się w swoim dotychczasowym działaniu w likwidację konkurencyjności, wpisuje się to w model, który dla mnie, jako ekonomisty, jest nieakceptowalne"
– podkreślił.
Wskazał, iż "dziś mamy prostą decyzję: zastanowienia się, co będzie przed nami".
"Drugi kandydat, czyli Karol Nawrocki. Ja wiem, mam świadomość tych wszystkich zarzutów i opinii, które padają wobec tego kandydata. To nie jest dla mnie idealny kandydat, ale jedna rzecz jest dla mnie istotna, która pojawiła się w przestrzeni medialnej w ostatnich dniach. To jest poparcie demokracji bezpośredniej. Jeżeli dr Karol Nawrocki będzie realizował postulaty demokracji bezpośredniej, to jest przestrzeń dla działania mojego ruchu, Polaków, którzy chcą bezpośrednio podejmować decyzje. Jeżeli ta otwartość się pojawiła, sami musicie zdecydować, gdzie jest przestrzeń wolności. Wolność jest tam, gdzie jest demokracja bezpośrednia i gdzie możemy podejmować decyzje my. Dla mnie Polska ma być państwem narodowym w ramach struktury UE z silną pozycją obywateli"
– oświadczył.