Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Janusz Kowalski po ataku na ROG w Berlinie: tak wygląda wolność słowa po niemiecku

To, że niemiecka policja uniemożliwiła polskim patriotom postawienie krzyża złożenie kwiatów jest takim anty-symbolem i dowodem na to, jak bardzo Niemcy boją się prawdy historycznej o ich ludobójstwie - powiedział portalowi Niezależna.pl poseł Janusz Kowalski, komentując atak berlińskiej policji na członków Ruchu Obrony Granic.

Członkowie Ruchu Obrony Granic próbowali w Berlinie - przed kamieniem, który miał upamiętniać polskie ofiary II wojny światowej - złożyć kwiaty oraz krzyż. Tamtejsza policja nie dopuściła do oddania hołdu pomordowanym Polakom i brutalnie zaatakowała manifestantów.

Ambasada RP nie podjęła żadnej próby pomocy członkom ROG ani mediacji z berlińską policją.

Poseł Janusz Kowalski w rozmowie z portalem Niezależna.pl wskazał, że “tak w praktyce wygląda wolność słowa i wolność zgromadzeń w Republice Federalnej Niemiec”.

- Tak wygląda w praktyce szacunek dla ofiar ich ludobójstwa na narodzie polskim. To, że niemiecka policja uniemożliwiła polskim patriotom postawienie krzyża złożenie kwiatów jest takim anty-symbolem i dowodem na to, jak bardzo Niemcy boją się prawdy historycznej o ich ludobójstwie

- ocenił.

Parlamentarzysta podkreślił, że szczególnie niepokoi “brak reakcji ministerstwa spraw zagranicznych Rzeczpospolitej Polskiej i polskiej ambasady”. - Natychmiast w momencie, kiedy polscy obywatele zostali zaatakowani przez niemieckich policjantów, kiedy uderzono w ich prawo obywatelskie, powinna być reakcja - dodał.

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polityka