Coraz większe bezrobocie w Polsce Tuska
Według danych Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, w styczniu 2026 r. stopa bezrobocia rejestrowanego wyniosła 6 proc., co oznacza wzrost o 0,3 pkt proc. względem grudnia. Liczba osób zarejestrowanych w urzędach pracy osiągnęła 934,8 tys., czyli o 47 tys. więcej niż miesiąc wcześniej.
Resort szacuje, że na koniec stycznia poziom bezrobocia w regionach mieścił się w przedziale od 3,8 proc. w woj. wielkopolskim do 9,9 proc. w woj. warmińsko-mazurskim. Największy miesięczny wzrost odnotowano w woj. warmińsko-mazurskim (o 0,6 pkt proc.). W sześciu województwach wskaźnik zwiększył się o 0,4 pkt proc., w siedmiu o 0,3 pkt proc., a w dwóch o 0,2 pkt proc.
"Te liczby to nie abstrakcja"
Do kwestii bezrobocia odniósł się we wpisie opublikowanym na portalu X Mateusz Morawiecki, poseł PiS. Polityk zwrócił uwagę na wzrost liczby osób bez pracy z 788 tys. do 935 tys., czyli o 147 tys. w ciągu dwóch lat. Podkreślił, że za statystykami stoją konkretne osoby i rodziny, które mierzą się z utratą dochodu i niepewnością finansową.
To tak, jakby z dnia na dzień całe miasto wielkości Zielonej Góry albo Rybnika straciło źródło utrzymania. Te liczby to nie abstrakcja - za każdą z nich stoi człowiek, rodzina, kredyt, rachunki, strach o jutro. I coraz częściej – poczucie, że państwo Tuska odwraca wzrok. Szczególnie brutalnie widać to w skali zwolnień grupowych, które stały się jednym z głównych mechanizmów „dostosowywania się” 20 gospodarki świata do realiów makroekonomicznych, które przygotowali „fachowcy” z obecnej koalicji
– ocenił Morawiecki.
Polityk powołał się też na dane, według których w 2025 roku do urzędów pracy zgłoszono ponad 97,6 tys. osób objętych zwolnieniami grupowymi, w tym 51,6 tys. pracowników Poczty Polskiej. Wymienia także przedsiębiorstwa, w których doszło do redukcji zatrudnienia, m.in. PKP Cargo, Black Red White, Beko, Henkel, Eko-Okna, Fujitsu Technology Solutions, HSBC, Heineken oraz Shell.
Morawiecki odwołał się również do danych Głównego Urzędu Statystycznego, zgodnie z którymi w ciągu 11 miesięcy ubiegłego roku urzędy pracy zarejestrowały 410,4 tys. osób zwolnionych z przyczyn leżących po stronie zakładu pracy - o 11,5 tys. więcej niż w całym 2024 roku. Przytacza także informacje o 30-procentowym wzroście liczby osób poszukujących pracy w styczniu 2026 roku według danych portali rekrutacyjnych.
Poseł PiS szczególną uwagę poświęcił też sytuacji młodych. Wskazał, że w urzędach pracy zarejestrowanych było ponad 217,2 tys. bezrobotnych do 30. roku życia, niemal o 16 proc. więcej niż rok wcześniej, a młodzi stanowią jedną czwartą wszystkich bezrobotnych. Przywołał również dane BAEL za II kwartał 2025 roku, według których wskaźnik aktywności zawodowej wyniósł 58,3 proc., a bezrobocie w grupie 15-24 lata sięgnęło 11,3 proc.
2 lata fatalnych decyzji rządu ma swoje konsekwencje. Państwo, które nie chroni pracy swoich obywateli, przestaje wypełniać jedną ze swoich podstawowych funkcji. A rachunek za tę politykę płacą zwykli ludzie
– podsumował Morawiecki.
🟥 Wrócił Tusk - wróciło bezrobocie. W grudniu 2023 roku stopa bezrobocia wynosiła 5,1%. Dziś - 6%. Dla rządu to tylko ułamek procenta. Dla obywateli – dramat. Zapraszam na analizę rynku pracy w Polsce na początku 2026⤵️
— Mateusz Morawiecki (@MorawieckiM) February 17, 2026
🟥 W liczbach oznacza to wzrost z 788 tys. do 935 tys.… pic.twitter.com/QIXNM02sgg