Zmasowana fala fałszywych alarmów, wywołująca interwencje służb, dotknęła Telewizję Republika i jej dziennikarzy. Policjanci weszli do domu prezesa TV Republika Tomasza Sakiewicza, skuwając kajdankami jego asystentkę. Policja poinformowała, że w sprawie fałszywych alarmów zatrzymano 53-letniego mężczyznę, lecz zwolniła go, twierdząc, że doszło do kradzieży jego danych i jest on w tej sprawie kolejnym pokrzywdzonym. Kolejnym, bo dwaj youtuberzy twierdzą, że to ich dane wykorzystywane są do wywoływania fałszywych alarmów - i to już od dłuższego czasu.
Prezes TV Republika Tomasz Sakiewicz pokusił się o ocenę sytuacji dotyczącej akcji, której ofiarą padła jego stacja i dziennikarze z nią związani. "Przynajmniej niektóre z tych działań nie byłyby możliwe bez wsparcia kierownictwa MSWiA" - stwierdził.
W serwisie X.com prezes TV Republika Tomasz Sakiewicz wydał oświadczenie. Jak sam stwierdził - na prośbę przyjaciół.
Nie mam myśli samobójczych, mój nastrój wręcz się ostatnio poprawia a paru przestępców w mundurach to nic w porównaniu z tym czym była walka z bezpieką, moje zdrowie też jest niezłe, może nawet wrócę do treningów krav magi. Przy ewentualnych interwencjach policji nie zamierzam stwarzać czynnego oporu. Od siebie jeszcze dodam, że nie zamierzam ograniczać kontaktów z płcią piękną. W dniu napadu policji na moje biuro w mieszkaniu były cztery kobiety w tym żona i teściowa. I choć zdaje sobie sprawę, że wizyta u mnie w mieszkaniu - biurze może być uznana obecnie za sport ekstremalny zapraszam wszystkich, których do tej pory zapraszałem. Psów nie mam w Warszawie. Bliższe kontakty z nimi pozostawiam działaczom Koalicji Obywatelskiej. Uśmiechnijcie się brygada…
– napisał Sakiewicz.
Na prośbę przyjaciół składam następujące oświadczenie:
— Tomasz Sakiewicz (@TomaszSakiewicz) May 18, 2026
Nie mam myśli samobójczych, mój nastrój wręcz się ostatnio poprawia a paru przestępców w mundurach to nic w porównaniu z tym czym była walka z bezpieką, moje zdrowie też jest niezłe, może nawet wrócę do treningów krav magi.…