Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Dzwonić w sprawie Ziobry czy nie dzwonić? Karkołomna misja wiceszefa MSWiA. Na koniec się poddał

Na razie (nie dzwonić), bo wiemy, gdzie jest pan minister Zbigniew Ziobro - wypalił wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Czesław Mroczek. Polityk usiłował wytłumaczyć, kiedy należy sięgnąć po słuchawkę, a kiedy lepiej służb nie informować w sprawie miejsca pobytu byłego ministra sprawiedliwości.

Po wydaniu przez sąd decyzji o 3-miesięcznym areszcie, prokurator wydał postanowienie o poszukiwaniu byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry listem gończym. List z wizerunkiem i danymi posła PiS został opublikowany na stronie Komendy Stołecznej Policji. Podano tam dane osobowe byłego ministra, jak również dane do kontaktu w razie wiedzy o jego miejscu pobytu.

To wiedza, którą dysponuje co najmniej kilka milionów Polaków - sam Ziobro z resztą się nie ukrywa. Polityk na antenie Republiki usiłował poinformować o miejscu pobytu, choć trafił na przeciążoną linię policji.

W sprawie „poszukiwań” Ziobry absurd goni absurd, a kolejną cegiełkę do politycznego spektaklu dorzucił wiceszef MSWiA.

- Dzwonić na te 112 i numer podany w ogłoszeniu? - pytał Czesława Mroczka dziennikarz Polsat News.

Polityk w kilku zdaniach usiłował wybrnąć z odpowiedzi. Niezrozumiany, pytanie usłyszał ponownie.

- Na razie nie, bo wiemy, gdzie jest pan minister Zbigniew Ziobro

- poddał się Mroczek.

Źródło: Polsat News, niezalezna.pl, X

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane