Rząd w tajemnicy przygotowuje przyjęcie masowej fali migrantów » więcej w Gazecie Polskiej! CZYTAJ TERAZ »

Dymisja Piotra Wawrzyka. „Uważamy, że popełnił błąd”

- Uważamy, że pan minister popełnił w jednym przypadku błąd, jeżeli chodzi o propozycję rozporządzenia, i z tym stanowiskiem musiał się pożegnać - tak do odwołania Piotra Wawrzyka z funkcji sekretarza stanu w MSZ odniósł się rzecznik rządu Piotr Müller.

Piotr Wawrzyk
Pegaz

Piotr Wawrzyk odwołany przez premiera

Z oficjalnych informacji resortu dyplomacji wynika, że w ubiegły piątek premier odwołał Piotra Wawrzyka z funkcji sekretarza stanu w MSZ, a powodem tej decyzji był "brak satysfakcjonującej współpracy".

Kilka dni później premier został zapytany o odwołanie Wawrzyka i doniesienia medialne wskazujące, że dymisja związana jest z działaniami CBA. Szef rządu odpowiedział, że toczy się podstępowanie wyjaśniające i odpowiednie służby będą mogły przedstawić informacje, jeśli uznają to za stosowne. "Wiem o takim powstępowaniu wyjaśniającym, które trwa i stąd ta dymisja" - dodał.

Rzecznik rządu był pytany Polsat News, dlaczego Wawrzyk stracił stanowisko.

"Uważam, że polityka migracyjna ma określone ramy, które nadajemy jako rząd. Uważamy, że pan minister popełnił w jednym przypadku błąd, jeżeli chodzi o propozycję rozporządzenia, i z tym stanowiskiem musiał się pożegnać. (...) Trzeba trzymać się ram, które my wyznaczamy. Próba wychodzenia poza te ramy nie znajduje akceptacji w kierownictwie rządu"

– powiedział Müller.

W środę "Gazeta Wyborcza" napisała, że polski MSZ mógł sprowadzić do Europy setki tysięcy migrantów, a premier Mateusz Morawiecki przyznał, że dymisja wiceministra Piotra Wawrzyka jest wynikiem dochodzenia służb w MSZ. "Możliwe, że chodzi o wielką aferę korupcyjną, w wyniku której do Europy napłynęły setki tysięcy imigrantów" - napisał dziennik.

"GW" napisała, że Wawrzyk był w MSZ odpowiedzialny za sprawy konsularne i wizowe. Dziennik podał, że Wawrzyk okazał się autorem projektu rozporządzenia w sprawie ułatwień wizowych dla robotników tymczasowych z około 20 krajów, w tym krajów islamskich. "Zakładało ono możliwość zatrudnienia w Polsce do 400 tys. pracowników" - pisze "GW". Dziennik napisał, że "z nieoficjalnych informacji wyłania się jednak obraz afery korupcyjnej, która umożliwiała napływ do Europy dziesiątków tysięcy imigrantów za pośrednictwem międzynarodowych firm rekruterskich". "To one, według informacji +Wyborczej+, stały za projektem rozporządzenia ministra Wawrzyka" - napisała "GW". Podała, że w 2022 r. do Polski przybyło około 200 tys. migrantów, w tym 130 tys. z krajów muzułmańskich.

 



Źródło: PAP, niezalezna.pl

 

#Piotr Wawrzyk #Piotr Muller

prenumerata.swsmedia.pl

Telewizja Republika

sklep.gazetapolska.pl

Wspieraj Fundację Niezależne Media

mm
Wczytuję ocenę...
Wideo