W czwartek do Akademii Wymiaru Sprawiedliwości, której rektorem pozostaje dr Michał Sopiński, wszedł Sławomir Cudak i zaczął podawać się za... nowego rektora uczelni. Po nieudanej próbie dostania się do gabinetu, wrócił do Ministerstwa Sprawiedliwości, gdzie wziął udział w konferencji prasowej z udziałem wiceminister Marii Ejchart.
Wiceminister sprawiedliwości Maria Ejchart na początku konferencji stwierdziła, że Michał Sopiński nie jest już rektorem Akademii Wymiaru Sprawiedliwości. Jak mówiła, decyzję w tej sprawie mieli próbować dostarczyć mu funkcjonariusze Służby Więziennej. Przekonywała, że Sopiński... wiedział o próbie doręczenia, co miałoby sprawić, że stało się ono skuteczne.
Sopiński konferencję na gorąco skomentował w Telewizji Republika.
- Trudno mi komentować ten pokaz obłudy i chamstwa. Nie spotkałem żadnych funkcjonariuszy Służby Więziennej. Jedynie powiedziano mi, że ktoś mnie szuka ze Służby Więziennej. Ja się boję, jak ktoś mnie szuka ze Służby Więziennej, ponieważ wielokrotnie atakowano mnie i moją rodzinę. Nie wiem kto podaje się za takie osoby
- mówił.
- Nie spotkałem się, nikt mi nic nie wręczył, niczego nie kwitowałem. To największe kłamstwo, które wypowiedziała pani Ejchart, że doręczono mi jakąś decyzję. Nic mi nie doręczono w związku z tym - w świetle Kodeksu postępowania administracyjnego - ta decyzja nie jest w obrocie prawnym - przekazał.
- Zniszczono mi samochód, grożono mi wielokrotnie… Nie wiem do czego dalej posunie się ta władza. Wejdą i pobiją mnie? Pobiją innych pracowników uczelni? Wyważą drzwi i zbiją szyby? Obserwujemy festiwal kłamstw i obłudy, gdzie tworzy się fakty z niczego
- zarzucił rektor AWS.
- Nikt nigdy nie spotkał mnie w Karpaczu. Niczego nie odbierałem - powtórzył.
- Boje się o swoje zdrowie i życie w tym znaczeniu, że być może mi się stanie, natomiast nie boję się pani Ejchart, pana Żurka i całej tej kamaryli, kolaborantów tego ministerstwa. Prawda w końcu wyjdzie na jaw i to tym ludziom będą stawiane zarzuty - podsumował.