Bodnar kontra Giertych » więcej w Gazecie Polskiej! CZYTAJ TERAZ »

Bocheński: Berlin od lipca rozpocznie pchanie zmiany traktatów i likwidację zasady jednomyślności

Niemcy będą dążyły do federalizacji Unii, mówiąc, że to integracja. Tak naprawdę, to będzie centralizacja. Boją się, że jeśli do Unii mają być przyjęte kolejne państwa to nagle Niemcy mogą zostać przegłosowane - mówił podczas Zjazdu Klubów "Gazety Polskiej" europoseł PiS Tobiasz Bocheński.

Tobiasz Bocheński
fot. Andrzej Piekarski - Gazeta Polska

Po godz. 18, głos zabrał europoseł elekt z Prawa i Sprawiedliwości Tobiasz Bocheński. Polityk mówił o wyzwaniach, jakie stoją przed deputowanymi Parlamentu Europejskiego w nadchodzącej kadencji. Rozpoczął od oponentów politycznych.

- Wysyłają delegację (do Parlamentu Europejskiego -red.), która woła o pomstę do nieba. Pan Kierwiński, pani Scheuring-Wielgus, pani Wcisło, pani Gasiuk-Pihowicz. Z wielką dumą będę się tam przechadzał myśląc, że to moi koledzy z kraju, którzy pojechali negocjować z Francuzami i Niemcami rozwiązania, które mają być korzystne dla Polski - wytknął.

Wskazał, że z punktu widzenia polityki Unii Europejskiej czeka naprawdę trudny czas. I dalej:

"To, że mamy 20 europosłów Prawa i Sprawiedliwości jest satysfakcjonujące, choć nie oznacza to, że sytuacja jest korzystna. Berlin od lipca rozpocznie pchanie zmiany traktatów i likwidację zasady jednomyślności. Będą dążyli do federalizacji Unii, mówiąc, że to integracja. Tak naprawdę, to będzie centralizacja. Boją się, że jeśli do Unii mają być przyjęte kolejne państwa to nagle Niemcy mogą zostać przegłosowane. Może się okazać, że Polska stworzy koalicję, która jest w stanie przegłosować Niemcy. Oni sobie tego nie wyobrażają. Do tego będzie dążył przyszły komisarz, którego wytypuje Donald Tusk. Do tego będzie dążył po ciszy minister Sikorski, aby przepchnąć polską zgodę na zmianę traktatów. Musimy stanowczo się temu sprzeciwiać. Nie tylko agitować w Parlamencie Europejskim, co jest moją rolą, ale też agitować w Polsce – uświadamiać Polaków, jak wielkim niebezpieczeństwem jest zniesienie zasady jednomyślności w tych sprawach, które zapisano w traktatach”.

- Czy chcemy oddać politykę bezpieczeństwa? Czy chcemy, by Niemcy ponosiły odpowiedzialność za wschodnią flankę NATO? Po to się zbroimy? Po to wydajemy 4 proc. PKB na obronność? Po to robimy zakupy na całym świecie? Po to zaciągamy do wojska? Wszystko po to, by ktoś za naszą zachodnią granicą, kto jest rozbrojony, decydował o nas? – pytał.

Zaznaczył, ze należy się temu kategorycznie sprzeciwić. - Nie ma na to zgody. Trzeba wymagać od nowej Komisji Europejskiej odejścia od paktu migracyjnego, o Zielonym Ładzie nawet nie będę wspominał. Nie ma żadnej gwarancji na piśmie, że nie będą tu relokowani nielegalni migranci – mówił dalej Bocheński.

 



Źródło: niezalezna.pl

 

prenumerata.swsmedia.pl

Telewizja Republika

sklep.gazetapolska.pl

Wspieraj Fundację Niezależne Media

am
Wczytuję ocenę...
Wideo