Prokuratorskie śledztwo jest efektem ujawnionych na początku 2024 roku nagrań z udziałem posła Gomoły. Rozmowa dotyczyła wyborów do sejmiku woj. opolskiego. Poseł namawia zainteresowanego do startu mężczyznę do wpłacenia 20 tys. złotych na konto prywatnej firmy swojej współpracowniczki. W zamian miał on otrzymać jedno z pierwszych miejsc na liście wyborczej Trzeciej Drogi.
Po publikacji nagrań poseł Gomoła został wykluczony z partii, a prokuratura wszczęła postępowanie w sprawie ewentualnych nieprawidłowości przy kampanii wyborczej Polski 2050 w woj. opolskim.
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Opolu Stanisław Bar poinformował, że na podstawie opinii biegłych przedstawiono zarzuty trzem osobom związanym w przeszłości z posłem Gomołą.
- Przedstawiono zarzuty trzem kobietom. Pierwszy, dotyczący podrobienia podpisu kandydata na radnego sejmiku województwa na dokumentach wyborczych, usłyszała ówczesna kierowniczka biura poselskiego posła Gomoły. Jest to czyn zagrożony karą do pięciu lat pozbawienia wolności. Dwie pozostałe podejrzane otrzymały zarzuty związane z finansowaniem produkcji materiałów wyborczych z prywatnego konta, a nie z oficjalnego funduszu wyborczego, co jest zagrożone grzywną do 100 tysięcy złotych
- powiedział prokurator Bar.
Żadna z podejrzanych nie przyznała się do popełnienia czynów zabronionych. Poseł Gomoła był przesłuchany jedynie w charakterze świadka.
Poseł Gomoła powrócił do Polski 2050 w październiku 2025 r.