Strach smoleński
Katastrofa smoleńska była największym sprawdzianem dla mediów po 1989 roku – testem w ogromnej mierze oblanym.
Katastrofa smoleńska była największym sprawdzianem dla mediów po 1989 roku – testem w ogromnej mierze oblanym.
Koalicja PO-PSL przez 8 lat rządów dążyła, aby sprzedać wszystko, co było w posiadaniu skarbu państwa. Mam wrażenie, że gdyby Schetyna i spółka rządzili do tej pory, to z pewnością dzisiaj handlowaliby już organami Polaków, bo nic innego państwo już by nie miało. W każdym razie, po latach robienia biznesów dziś już nie ma chętnych do tego, aby wziąć za nie odpowiedzialność.
Teza jest następująca: oto Węgry i Polska prowadzą bliźniaczą politykę, opartą na „sentymentach docelowych elektoratów do czasów socjalistycznej stabilizacji”. Ich zwolennicy to najczęściej „ludzie starsi, mało mobilni mieszkańcy prowincji”, na której nie słychać obcych języków, a opanowane przez władzę media są jedynym oknem na świat. To oczywiście powoduje, że są ogłupieni i nie wiedzą, co czynią, głosując na PiS i Fidesz. Nie tak to Państwo widzą? Nie szkodzi.
W lutym radni Wilna przyjęli uchwałę, że w mieście tym będzie ulica Lecha Kaczyńskiego. Tablica pamiątkowa i ulica imienia zmarłego tragicznie prezydenta Polski są w Odessie i Żytomierzu, a pomnik – w Tbilisi. Wczoraj w Budapeszcie odsłonięto pomnik smoleński i tablicę poświęconą prezydentowi. To tylko część z godnych upamiętnień Lecha Kaczyńskiego.
To by było nawet śmieszne, gdyby nie było straszne. Kolejni teologowie, hierarchowie, a nawet świeccy kwestionują już nie tylko doktrynę Kościoła, ale nawet jasne słowa i decyzje Jezusa Chrystusa. I nie chodzi tylko o generała jezuitów, który rok temu oznajmił, że w istocie w ogóle nie wiadomo, co mówił Jezus, bo w Jego czasach nie było magnetofonów, żeby Go nagrać, ale także o pomniejszych postępowców (także tych bardzo popularnych w Polsce).
Obniżenie uposażeń posłów i samorządowców najbardziej zabolało totalną opozycję! Zobaczyć w takiej chwili zdumione/wściekłe oczy Schetyny et consortes – bezcenne! Zapewne, gdyby „totalsi” nadal byli przy władzy – takie zmniejszenie poborów o 20 proc. przyjęliby znacznie spokojniej; wszak to fachowcy od kręcenia lodów. I odgórnego przyzwalania na to. Teraz są w szoku; nie sądzili, że Kaczyński przykręci śrubę i im, i swoim!
Głównymi elementami siły państw i narodów w XXI w. wciąż są demografia i gospodarka. Bardzo ważny jest też potencjał obronny, bo na niego składają się poza uzbrojeniem także gotowość nacji do walki za własną ojczyznę. W ciągu wieków zmieniły się ustroje, układy geopolityczne i sposób funkcjonowania społeczeństw, ale źródła wagi, potęgi krajów pozostają te same.
W jednym ze skeczów grupy Monty Pythona widzimy „hiszpańską inkwizycję”, której członkowie pojawiają się w najmniej spodziewanym momencie, by zaskoczyć wszystkich swoją obecnością. „Nikt nie spodziewa się hiszpańskiej inkwizycji! Nasze metody to strach i zaskoczenie!” – mówią, wkraczając znienacka w scenę, do której zazwyczaj pasują jak siodło do świni.
„Zwracamy się z apelem do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Pana Andrzeja Dudy o odebranie Orderów Virtuti Militari żołnierzom reżimu komunistycznego odznaczonym za udział w akcji przeciwko polskiemu podziemiu niepodległościowemu, w wyniku której poniósł śmierć mjr Marian Bernaciak ps. Orlik” – napisali sygnatariusze petycji, którą przez dwa lata podpisało w Internecie kilkadziesiąt tys. osób.
Pożar w centrum handlowym w syberyjskim Kemerowie, w którym zginęło kilkadziesięcioro dzieci (oficjalne dane mówią o 64 ofiarach), kolejny raz pokazał trupie oblicze rosyjskiego dyktatora. Kompleks handlowy powstał niezgodnie z przepisami i normami budowlanymi, a dzięki łapówkom, przy rosyjskiej bylejakości i chciwości. Dzieci były uwięzione w salach kinowych. Ktoś zamknął od zewnątrz drzwi, także ewakuacyjne, by nikt bez biletu nie wszedł do środka. Pożar boleśnie zweryfikował ten pomysł.
Niemieckie okręty podwodne dla Polski, wbrew zapewnieniom Berlina, nie będą mogły być wyposażone we francuskie rakiety manewrujące.
Zatrważające informacje podał ostatnio GUS – w ubiegłym roku zmarło najwięcej Polaków od 1991 r. Wzrost liczby zgonów spowodował skrócenie statystycznej długości życia Polaków. To zasmucające dane, zważywszy, że średnia długość życia mężczyzn w Polsce to zaledwie 71 lat, a kobiet – 79,7. Kraje UE taką długość życia osiągnęły już 20 lat temu. Polacy umierają głównie z powodu zawałów serca, udarów mózgu i raka płuc. Ale jeżeli np. na 70 tys. przypadków udaru mózgu aż 30 tys. ludzi nie otrzymuje na czas ratunku, takie statystyki nie dziwią.
Główne spory polityczne wewnątrz obecnego obozu władzy dotyczą zakresu ustępstw wobec Unii Europejskiej. W maju Komisja Europejska przedstawi pierwszy projekt budżetu UE na lata 2021–2027. Potem negocjacje będą się toczyły przez kilkanaście miesięcy, aż ostatecznie powstanie nowy wieloletni budżet Wspólnoty. Polska z jednej strony chce zachować swoją tożsamość i podmiotowość, z drugiej chce dostać jak najwięcej pieniędzy. Nie jest to sztuka prosta.
Zamiast załamania aktywności zawodowej i katastrofy budżetowej mamy stabilny wzrost zatrudnienia kobiet, dobrą sytuację budżetową, spadek skrajnego ubóstwa i wyraźny wzrost liczby urodzeń. Nic dziwnego, że nawet wielu przeciwników PiS-u przyznaje, iż akurat 500+ to był celny strzał.
Szokujące słowa padły niedawno na antenie Telewizji Republika z ust gen. Andrzeja Pawlikowskiego, byłego szefa BOR-u. Jego zdaniem ustawa powołująca do istnienia nową formację ochronną – Służbę Ochrony Państwa tylko w 40 proc. odpowiada projektowi, nad którym pracował wraz z zespołem fachowców.
Nowa Krajowa Rada Sądownictwa mogła się zebrać dotychczas tylko na spotkaniu nieformalnym. Prezes Sądu Najwyższego nie zwołuje bowiem nadal posiedzenia KRS-u, próbując w ten sposób zablokować reformę sądownictwa. Prezes Gersdorf, trzeba przyznać, jest pod wielką presją kasty, która za wszelką cenę broni dotychczasowego stanu posiadania w sądownictwie – kontrolowania go przez postkomunistyczne środowiska, niepodlegające żadnej społecznej kontroli.
Nie milkną komentarze dotyczące zawetowania przez prezydenta Andrzeja Dudę ustawy degradacyjnej. Środowiska, które bronią tego weta, mają osobisty interes w tym, by chronić komunistyczny aparat wojskowy. Są to wojskowi emeryci, byli funkcjonariusze wojskowych służb specjalnych, którzy odnaleźli się w biznesie, ich pracownicy, znajomi, rodziny.
Wśród dziennikarzy, nawet mediów prawicowych i publicznych, to, co zrobiliśmy w sprawie Smoleńska, jest powodem kpin.