My wierzymy w ludzi
Kiedyś mój już nieżyjący wujek powiedział, że jesteśmy wyznawcami najokrutniejszej religii świata. Dlaczego? Bo musimy kochać swoich wrogów, a wrogów to on szczerze nienawidzi.
Kiedyś mój już nieżyjący wujek powiedział, że jesteśmy wyznawcami najokrutniejszej religii świata. Dlaczego? Bo musimy kochać swoich wrogów, a wrogów to on szczerze nienawidzi.
Moja ulubiona organizacja Greenpeace postanowiła skrytykować prezydenta Andrzeja Dudę za to, że zrezygnował w Kancelarii Prezydenta RP z plastikowych butelek, a przypałacowe ogrody oświetla za pomocą fotowoltaiki.
To, że czołówka PO to politycy o małym rozumku, jest już od dawna jasne i nie ma co się nad tym rozwodzić. Właśnie przechodzą na pozycje Konfederacji, zapowiadając głosowanie przeciw Funduszowi Odbudowy (a jeśli Polska nie ratyfikuje funduszu, zablokuje to jego wprowadzenie w całej Europie).
Mamy piękną tradycję legionową, od Jana Henryka Dąbrowskiego, który trafił do naszego hymnu, po Józefa Piłsudskiego i jego „szarą piechotę”, wyrąbującą nam bagnetem niepodległość. Ale na terenie naszego kraju buszowały i inne legiony, organizowane przez okupantów, wspierające niemiecką III Rzeszę ze względów ideologicznych ochotnicze jednostki z Danii, Norwegii, Belgii, Holandii, Francji.
PO i zaprzyjaźnione z nią media już nie udają, że mają jakikolwiek dobry pomysł na Polskę. Chodzi im tylko o partykularne, małe interesy. Wściekłość, jaką wzbudziły w Platformie pomyślne negocjacje między Mateuszem Morawieckim a Lewicą, ma głęboką przyczynę.
Zgodnie z przewidywaniami w kwietniu zaczęła powoli wygasać epidemia koronawirusa. Ogromna liczba zakażeń w marcu spowodowała w kwietniu rekordową liczbę zgonów, która zaczęła się zmniejszać dopiero teraz. Zarówno miliony szczepień, jak i spora grupa ozdrowieńców powodują, że zaraza szerzy się coraz wolniej.
Najgorsze w serialu „Leonardo” jest spłycenie postaci Leonarda da Vinci i sprowadzenie jej do poziomu zwykłego, mydłkowatego facecika.
Cały zeszły tydzień pełen był medialnych przekazów i plotek, z których wyłaniał się obraz postępującej degrengolady Platformy Obywatelskiej. Kolejne sondaże pokazywały rosnącą przewagę ugrupowania Szymona Hołowni i stałą już tendencję spychającą PO na trzecią pozycję w naszych partyjnych rankingach. Do Hołowni przeszedł kolejny parlamentarzysta Koalicji Obywatelskiej, tymczasem wśród pozostałych jeszcze działaczy miało się rozpocząć zbieranie podpisów w sprawie odwołania Borysa Budki z funkcji przewodniczącego. Partia oficjalnie zaprzecza, lecz nieoficjalnie szuka ponoć źródła przecieku. W sobotę odbyła się konwencja PO poświęcona polityce zagranicznej, jednak potwierdziła ona tylko fatalną kondycję partii, nie tylko z racji swej merytorycznej nędzy.
Nasza matka, a właściwie „babka królów” nazywała się Julia Hauke. Jej dziadek przybył w XVII wieku do Polski z Saksonii.
Dzięki zaangażowanej i stanowczej postawie całego rządu na czele z premierem Mateuszem Morawieckim Polska wynegocjowała dla siebie największe w historii środki finansowe w ramach nowej unijnej perspektywy budżetowej na lata 2021–2027. Do Polski trafi aż 770 mld zł!
Pomysł utworzenia bardziej renomowanych rozgrywek od Ligi Mistrzów wywołał wzburzenie na świecie. Real Madryt wraz z 11 największymi klubami w Europie postanowił stworzyć Superligę. Plan był taki, by każdy na starcie otrzymał 350 mln euro, a założyciele nigdy nie odpadli z turnieju.
W miniony piątek spłonęła parkująca przed warszawskim Szpitalem Bielańskim furgonetka jednej z organizacji antyaborcyjnych. Zapewne na skutek podpalenia. Nie będę tu ferował wyroków, ale sądząc po internetowej reakcji jednego z ugrupowań optujących za zabijaniem dzieci, zacytuję: „kto sieje wiatr, zbiera burzę”, można założyć, że podpalenia dokonali właśnie fani tego zabijania.
Tuż po tym, jak minister kultury, dziedzictwa narodowego i sportu Piotr Gliński powołał Beatę Szydło w skład Rady Muzeum przy Państwowym Muzeum Auschwitz-Birkenau, odezwały się głosy krytyki mówiące o upolitycznieniu rady, skrzętnie relacjonowane przez „Gazetę Wyborczą”.
Decyzja sędzi Agnieszki Domańskiej o nieprzedłużeniu aresztu Sławomira Nowaka wykracza daleko poza zagadnienie o charakterze prawnym.
Kto gardłuje o nowoczesnym państwie, puszczając jednocześnie oko do sił politycznych, które bronią bezkarności dla korupcji, ten sam lokuje się w skansenie postkomunizmu, i to w dziale z najbardziej szkodliwymi eksponatami.
Na placu przed Stacją Metra „Centrum”, zwaną popularnie „Patelnią”, trwa walka o życie nienarodzonych dzieci. Z jednej strony, „Fundacja Pro-Prawo do życia” zbiera podpisy pod projektem ustawy „Stop aborcji 2021”, z drugiej zaś zwolennicy LGBT i „Strajku Kobiet” usiłują im w tym przeszkodzić. W jaki sposób? Na przykład skarżąc się policjantom na hałas. Z głośników zwolenników życia bowiem odzywa się donośny głos wzywający do podpisania się pod całkowitym zakazem aborcji. W reakcji na to do funkcjonariuszy policji podchodzą zwykle kobiety (niestety- głównie młode) i mówią, że to niedopuszczalny hałas, że to obraża ich uczucia i tym podobne brednie.
Pandemia to czas próby, ujawniający ludzkie postawy. Dziś dwa skrajne przykłady.
Jednego dnia przewodniczący Rady Ekspertów KEP ds. Bioetycznych wydaje oświadczenie dotyczące oceny moralnej szczepionek AstraZeneca i Johnson&Johnson. Drugiego dnia odcina się od tego część członków Rady.