Opowieść o pistolecie z Tuły
W ciągu kilku minut tysiąc razy sprawdziłem załadowanie i płynność ruchów suwadła mojego karabinka Beryl. Byłem po odprawie z oficerem odpowiedzialnym za ochronę bazy Camp Juliet w irackiej Karbali i od niego dowiedziałem się, że partyzanci szyickiego duchownego Muktady as-Sadra czekają na nową dostawę broni.