Przede wszystkim prawnik zwraca uwagę, że poseł PiS mógł bez przeszkód udać się do USA dzięki paszportowi genewskiemu przyznawanemu uchodźcom politycznym. A takim statusem – na mocy decyzji węgierskiego sądu – dysponuje Ziobro. Po drugie, Amerykanie praktycznie nie wydają osób podejrzanych w sprawach politycznych – a taką jest kwestia śledztwa wokół Funduszu Sprawiedliwości. I wreszcie polski sąd, a konkretnie obecny wiceminister sprawiedliwości Dariusz Mazur, nie wydał USA reżysera Romana Polańskiego, więc – na zasadzie wzajemności – szanse na ekstradycję Ziobry są nikłe. Pomijając, że Żurek nie ma żadnych podstaw do składania wniosków w tej kwestii – nie wydano prawomocnej decyzji o areszcie tymczasowym dla posła PiS ani europejskiego nakazu aresztowania. Jest diametralna różnica między rasowym politykiem a kimś, kto robił z siebie ofiarę szykan z powodu maszyny sprzątającej sąd.
Żurek i jego ekstradycja
Profesor Ireneusz Kamiński, jeden z najlepszych ekspertów w Polsce od prawa międzynarodowego i praw człowieka, pisze i mówi o tym, co powinien wiedzieć jako minister sprawiedliwości Waldemar Żurek – ale z jakiegoś powodu nie ma pojęcia o zagadnieniach związanych z wylotem Zbigniewa Ziobry do USA.