Był harcerzem przed wojną i w czasie okupacji, w konspiracji trafił do słynnego „Parasola”. Walczył na Woli – Wolska, Żytnia, Kercelak, cmentarz wolski, Pałacyk Michla. Jak w pieśni, którą napisał, w słynnym hymnie bojowym batalionu:
„Pałacyk Michla, Żytnia, Wola,
Bronią się chłopcy od >>Parasola<<
Choć na >>tygrysy<< mają visy
To warszawiaki fajne chłopaki są!”.
29 sierpnia „Ziutek” przedostał się, przez ruiny Getta, na Stare Miasto. I tam dowiedział się o tym, że Armia Czerwona stoi za Wisłą, zaciera ręce i czeka, żeby polskich patriotów z AK wymordowali Niemcy. I napisał ów wiersz, który potem, już w dobie PRL-u w Polsce, miał się stać jednym z ważniejszych utworów, wyrażających wszystko to, co Polacy czuli, patrząc na „wyzwolicieli” od Stalina. Utwór zaczynał się od słów:
„Czekamy ciebie, czerwona zarazo,
byś wybawiła nas od czarnej śmierci,
byś nam kraj przedtem rozdarwszy na ćwierci,
była zbawieniem witanym z odrazą”.
Jest w tym wierszu jakaś profetyczna zapowiedź – owego „wyzwolenia”, jakie miało nadejść ze Wschodu. Bo przecież chociaż zostaliśmy wyzwoleni od okrutnego jarzma niemieckiego, to „wolność”, którą otrzymaliśmy w wyniku tego, co wydarzyło się na konferencjach w Teheranie, Jałcie i w końcu w Poczdamie, wolnością de facto nie była. A jedynie ersatzem, ułudą.
„Żebyś ty wiedział, dziadów naszych kacie,
sybirskich więzień ponura legendo,
jak twoją dobroć wszyscy tu kląć będą,
wszyscy Słowianie, wszyscy twoi bracia”
– pisał Szczepański w jednej z kolejnych zwrotek.
A kończył wszystko mocnym przesłaniem Nadziei, która gdzieś, kiedyś, miała się zwieńczyć faktyczną wolnością:
„Ale wiedz o tym, że z naszej mogiły
Nowa się Polska — zwycięska — narodzi
i po tej ziemi ty nie będziesz chodzić,
czerwony władco rozbestwionej siły”.
„Ziutek” został ranny w rocznicę wybuchu wojny – 1 września 1944, kiedy osłaniał oddziały poruszające się po Starym Mieście. Zaniesiono go kanałami do szpitala powstańczego, w którym zmarł dziesięć dni później. Jego grób znajduje się na warszawskich Powązkach, w kwaterze „Parasola”. Wspomnij proszę w modlitwie Ziutka – który napisał „Pałacyk Michla” i „Czerwoną zarazę”.