A tu guzik – było tłumnie, ale radośnie i spokojnie. Zatem dziś spłoszeni funkcjonariusze medialni pokazują nam Polskę odbitą w uogólnieniach i stronniczości ściśle wyselekcjonowanych zagranicznych środków przekazu. I próbują zakłamać obraz świętującej Warszawy i Polski. Widać dobrze po mediach społecznościowych, że ludzie nie dali sobie narzucić histerycznej narracji, która miała także uderzać w rząd i prezydenta. Widać, jak często kontrowali w internecie posty niechętne choćby Marszowi Niepodległości.
Widać wreszcie, że naród polski świętował swoją wolność, a nie nienawiść wobec innych. Rafał Trzaskowski wygrał Warszawę, to prawda. To nie znaczy jednak, że ogół Polaków uwierzył elicie arcyoświeconych, wiecznie dyskredytujących nasz patriotyzm jako zarzewie ksenofobii.