Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Krzysztof  Wołodźko,
13.11.2018 14:36

Wielkie święto wolności

Z rozbawieniem obserwuję reakcje specjalistów od „faszyzmu po polsku” po 11 listopada. Zza teatralnych gestów pełnych histerii wyziera rozczarowanie – oni naprawdę liczyli, że spełnią się najczarniejsze scenariusze dotyczące choćby stołecznego Marszu Niepodległości. Od dawna ćwiczyli sarkastyczny ton: „Już my znamy te wasze rodziny z dziećmi, to wszystko neofaszyści”.

A tu guzik – było tłumnie, ale radośnie i spokojnie. Zatem dziś spłoszeni funkcjonariusze medialni pokazują nam Polskę odbitą w uogólnieniach i stronniczości ściśle wyselekcjonowanych zagranicznych środków przekazu. I próbują zakłamać obraz świętującej Warszawy i Polski. Widać dobrze po mediach społecznościowych, że ludzie nie dali sobie narzucić histerycznej narracji, która miała także uderzać w rząd i prezydenta. Widać, jak często kontrowali w internecie posty niechętne choćby Marszowi Niepodległości.

Widać wreszcie, że naród polski świętował swoją wolność, a nie nienawiść wobec innych. Rafał Trzaskowski wygrał Warszawę, to prawda. To nie znaczy jednak, że ogół Polaków uwierzył elicie arcyoświeconych, wiecznie dyskredytujących nasz patriotyzm jako zarzewie ksenofobii.
 

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE