Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Marcin  Herman,
13.02.2019 07:31

Warszawa zamiast Monachium

W dyplomacji raczej nie ma przypadków. Organizowana przez USA i Polskę konferencja bliskowschodnia odbywa się dosłownie w przeddzień organizowanej przez niemiecki MON konferencji bezpieczeństwa w Monachium. Konferencja monachijska to już od czasów zimnej wojny swoiste „geopolityczne Davos”, gdzie najpotężniejsi i (lub) najlepiej poinformowani ludzie świata dyskutują o sprawach najważniejszych dla ładu międzynarodowego.

Przy okazji konferencja w Monachium świadczy o pozycji Niemiec. Tymczasem w tym roku pojawia się Warszawa i konferencje zaczynają kolidować w grafikach światowych liderów i ekspertów. Premier Izraela już zapowiedział, że wybiera Warszawę. Niektórzy będą starać się być i tu, i tu. W każdym razie niewykluczone, że w tym roku Warszawa przyćmi Monachium. Trudno nie odnieść wrażenia, że jednym z celów amerykańskiej dyplomacji było nagrodzenie Polski i paru innych krajów regionu za konsekwentnie proatlantycką politykę bezpieczeństwa i jednocześnie danie kolejnego prztyczka w nos niemieckim elitom za konsekwentne podcinanie więzów północnoatlantyckich.

NAJNOWSZE