Przyczyną były zakupy sowieckiej, a potem rosyjskiej ropy i wypłacane przy tej okazji prowizje. Mieli je otrzymywać m.in. niektórzy oficerowie zlikwidowanych Wojskowych Służb Informacyjnych, które w III RP – ze względu na znaczenie militarne – nadzorowały zakup surowca do polskich rafinerii. Ci, którzy informowali o tej patologii, tracili stanowiska i byli niszczeni przez media. Ujawnienie tych materiałów pozwoli więc zrozumieć, kto i dlaczego jest niezadowolony z odcięcia się od rosyjskiej ropy, do którego doprowadził prezes Orlenu Daniel Obajtek.
Ujawnić tajne akta ds. Orlenu
Rząd Zjednoczonej Prawicy powinien doprowadzić do ujawnienia przynajmniej części tajnych materiałów, którymi dysponowała sejmowa komisja śledcza ds. PKN Orlen. Znajdują się one w kancelarii niejawnej Sejmu. Opisują, jak bardzo polski sektor naftowy w okresie PRL, a także w III RP był uzależniony do Moskwy.