Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Konrad Wysocki
06.10.2026 14:10

Totalny terror

Ostatnie wezwania Kremla, by dyplomaci i obcokrajowcy opuścili Kijów, to nic innego jak kolejna próba szantażowania Zachodu.

Rosja robi, co może, by zablokować wsparcie dla Ukrainy – zarówno to w wymiarze militarnym, jak i politycznym. To jednak tylko jedna strona medalu. Wysyłając tego rodzaju sygnały, Władimir Putin daje wprost do zrozumienia, że skala i intensywność uderzeń na ukraińskie miasta będzie wyłącznie rosnąć. Precyzyjne ataki na kijowskie mosty, szpitale oraz infrastrukturę krytyczną nie są dziełem przypadku, lecz efektem chłodnej kalkulacji. Od dawna obserwujemy strategię totalnego terroru, w której okrucieństwo wobec ludności cywilnej staje się podstawowym narzędziem walki. Kreml testuje granice zachodniej determinacji, a wzmożone naloty na sieć energetyczną w przededniu sezonu zimowego brutalnie potwierdzają, że dla Rosji chłód i ciemność stanowią pełnoprawny arsenał. Ta bezwzględność obnaża jednak głęboką słabość, a nie siłę rosyjskiego reżimu. Brak jakiegokolwiek strategicznego przełomu na linii starć zmusza Moskwę do sięgania po metody terrorystyczne. Groźby rzucane pod adresem zagranicznych placówek to w istocie wyraz narastającej frustracji. Stanowią one desperacką próbę odwrócenia uwagi od gigantycznych własnych strat w ludziach i sprzęcie.

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE