Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Konrad Wysocki
07.10.2026 08:01

To kabaret, nie alert

Iran czy Irak, Austria czy Australia, odwaga czy odważnik – jak się okazuje, w niektórych przypadkach nie ma to większego znaczenia. Skandaliczne jest jednak to, że sprawy te dotyczą naszego bezpieczeństwa. Myślałem, że alert Rządowego Centrum Bezpieczeństwa jest skompromitowany do tego stopnia, że już nic nie przebije wcześniejszych wpadek z „ostrzeganiem” obywateli o zagrożeniu.

Zawsze jednak można zapukać w dno od spodu. Alert, który miał trafić do mieszkańców województwa lubelskiego, dostali odbiorcy w… województwie lubuskim. Ktoś powie: a co to za wpadka?! Przecież oba województwa leżą w Polsce, a że po przeciwnych stronach, to kto by na to zwracał uwagę. Zamiast rzetelnego i trafnego ostrzegania mamy obraz chaosu i niekompetencji, które wywołują uśmiech politowania. Rządzący przebąkują o modernizacji alertów RCB dopiero po wpadce. Żyjemy w niespokojnych czasach, za naszą wschodnią granicą toczy się wojna, a my wciąż potykamy się o własne nogi w podstawach komunikacji kryzysowej. System, który miał być naszą tarczą, staje się memem, a większość z nas tych wiadomości nawet nie odczytuje. Jeśli państwo nie potrafi bezbłędnie wysłać wiadomości, jak mamy wierzyć, że obroni nas przed realnym zagrożeniem?

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE