Oprócz zdjęć i memów dobranych tak, by pokazywać Gosek-Popiołek w złym świetle, są wezwania do rezygnacji, które bez skrępowania wygłaszają… dawni członkowie PZPR. I tak ukazał się np. apel niejakiego Kazimierza Chrzanowskiego, byłego członka ORMO i sekretarza komitetu dzielnicowego Kraków-Śródmieście, później lidera krakowskiego SLD, który był w klubie radnych Majchrowskiego. Trudno o lepszy obrazek tego, jak bardzo układ boi się, że po kilku dekadach wreszcie Kraków będzie miał szansę na wietrzenie szaf i oczyszczenie stajni Augiasza w magistracie. To także dowód na to, że w obliczu walki o władzę wszelkie opowieści o „siostrzeństwie” czy walce o prawa kobiet schodzą w środowisku lewicy i liberałów na dalszy plan. Daria Gosek-Popiołek doświadcza „piekła kobiet” od swoich towarzyszy. Czy wyciągnie wnioski?
Teraz uderzają stare komuchy
W Krakowie trwa kampania przed przyspieszonymi wyborami prezydenckimi. Przy tej okazji ujawniane są brudne mechanizmy rządzące polityką. I tak kandydatka Nowej Lewicy, posłanka Daria Gosek-Popiołek jest nękana za to, że poprzez swój start może odebrać głosy Monice Piątkowskiej – popieranej przez KO i PSL kandydatce środowiska związanego z byłym prezydentem Jackiem Majchrowskim.