Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Wojciech Mucha
07.10.2026 11:01

Szpieg zza zachodniej granicy

Informacja dotycząca zatrzymania pod zarzutem szpiegostwa na rzecz Rosji Augusta Hanninga, byłego szefa Federalnej Służby Wywiadowczej (BND), powinna wywołać trzęsienie ziemi także w Polsce. Nie jest tajemnicą, że człowiek ten w przeszłości oskarżał Polskę o współpracę z Ukrainą przy wysadzeniu gazociągów Nord ­Stream.

Mówił o rzekomym politycznym parasolu nad akcją, nadanym dzięki porozumieniu Wołodymyra Zełenskiego z ówczesnym prezydentem RP Andrzejem Dudą, i o udziale polskich służb w operacji na Morzu Bałtyckim. – Najwyraźniej ukraińskie komando dywersyjne przeprowadziło zamach, ale tylko dzięki znaczącemu wsparciu logistycznemu z Polski – grzmiał Hanning w 2024 r. w wywiadzie dla „Die Welt”. Sytuacja jest poważniejsza, niż może się wydawać. Oznacza to, że kierownictwo BND przez lata było zinfiltrowane przez Rosjan, a co za tym idzie – mieli oni dostęp do najważniejszych informacji, także pozostałych członków NATO. Jest to także dowód na to, że sytuacja w Europie zaczyna się zagęszczać. I poza wszystkim to także powód do zastanowienia się – jeśli Rosjanie ulokowali swoich szpiegów na tak wysokim szczeblu w Niemczech, to kto i gdzie odgrywa podobną rolę w Polsce? Bo że są, to raczej oczywiste.

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE