Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Krzysztof  Wołodźko,
19.08.2019 12:00

Syndrom Rzeckiego

Nie przestaję się zdumiewać, gdy czytam w mediach społecznościowych zaciekłych obrońców Pawła Kukiza, którzy twierdzą, że zwolennicy PiS usiłują go zdyskredytować. I że PiS się go boi, bo Kukiz wciąż ma potencjał do rozwalania systemu. Nie chcę się śmiać z wciąż wiernych wyborców byłego muzyka i politycznego amatorszczyka.

Nazywam taką postawę irracjonalnej wierności i ślepoty na fakty syndromem Ignacego Rzeckiego. Stary subiekt z powieści „Lalka” Bolesława Prusa był człowiekiem dobrym, pracownikiem rzetelnym, ale politycznie hołdował bonapartystycznym, poromantycznym mrzonkom. Nikomu jednak te jego bajania nie szkodziły. A jak jest z tymi, co wciąż wierzą Kukizowi? Z całym szacunkiem, szanowni Państwo, ale Wasz głos na to, co zostało z Kukiz’15 jest właściwie głosem na Polskie Stronnictwo Ludowe. Czyli drugie po SLD duże ugrupowanie postkomunistyczne, które znakomicie sobie poradziło z przepoczwarzeniem ustrojowym. I budowało III RP z jej patologiami, które tak ponoć przeszkadzają Kukizowi. Tylko że wiecie, jak to bywa z buntem rock’n’rollowców. Często to pozerstwo.
 

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE