Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Piotr ­Lisiewicz,
08.02.2021 07:00

Strajk Dziewczyn Wrzesińskich

Strajk Dziewczyn Wrzesińskich – pod taką nazwą organizują manifestacje feministki we Wrześni. Nawiązuje ona do strajku wrzesińskich dzieci, które w 1901 r. nie chciały modlić się po niemiecku. Byłem więc pewien, że feministki rozpoczną od jakiejś pięknej, polskiej modlitwy, a tu nudne wrzaski antykościelne.

O dziwo, mimo że Tusk mówi z religijną emfazą o „błogosławieństwie”, jakim są rządy CDU dla Europy, przybyłe posłanki opozycji nie modliły się również po niemiecku. Bo są za nowoczesnością oraz edukacją. A jaką, to po strajku wrzesińskich dzieci opisał noblista Henryk Sienkiewicz w liście do Wilhelma II: „Szkoła, a w niej nauczyciel, w Królestwie Pruskim nie jest przewodnikiem, który dziecko polskie oświeca i prowadzi do Boga, ale jakimś bezlitosnym ogrodnikiem, którego urzędowym obowiązkiem jest zdrową polską latorośl przemocą przerobić”. Przy okazji polecam wrzesińskie muzeum, gdzie leży sobie niemiecki bat. A czy jest on dziś w użyciu, niech wypowiedzą się mieszkańcy Wrześni zatrudnieni w Volkswagenie, którzy – jak wyliczyli związkowcy z lewicowej Inicjatywy Pracowniczej – zarabiają za niemal dwa razy większą pracę pięć razy mniej niż pracownicy w Niemczech.
 

NAJNOWSZE