Wcześniej Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego dogadał się z KO i PSL, które poparły kandydaturę Marcina Horały na wicemarszałka Sejmu, powodując, że drugi największy klub PiS nadal wicemarszałka miał nie będzie. A to wpisuje się w logikę demokracji walczącej. Do osłabiania obozu niepodległościowego przyczynia się też to, że w partii Grzegorza Brauna roi się od ludzi o rosyjskich związkach, i to sięgających Kremla, takich jak Mateusz Piskorski robiący wywiad z rzecznik MSZ Marią Zacharową. Bardzo źle to wygląda: stara nadzieja ubekistanu, że na przeciwko Tuska stanie prawica rozbita jak w latach 90., a jednocześnie zinfiltrowana przez tenże ubekistan, to na dziś najbardziej prawdopodobny scenariusz. PiS nie jest pozbawiony wad, niemniej nie ma wątpliwości, że to wokół niego powinien się skupić niepodległościowy wysiłek Polaków, bo inaczej spadniemy z deszczu pod rynnę.