Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Marek Bober
16.07.2026 20:57

Socjaliści i postępowcy wygrają republikanom wybory?

Aż sześciu ekspertów od sondaży i analityków polityki, z którymi rozmawiał „The New York Times”, stwierdziło, że demokraci są na dobrej drodze do odzyskania kontroli nad Izbą Reprezentantów w tegorocznych wyborach środka kadencji, ale prawdopodobnie nie powiedzie im się przejęcie Senatu. Większość z nich wskazywała na niskie poparcie dla Donalda Trumpa jako czynnik utrudniający sytuację republikanom.

Fakty są niejednoznaczne co do wyników listopadowych wyborów. Rzeczywiście, skrajna lewica, czyli tzw. demokratyczni socjaliści, zyskuje w prawyborach Partii Demokratycznej. Równocześnie popierani przez prezydenta kandydaci republikańscy przeważnie własne prawybory wygrywają. Prawdziwa walka rozegra się dopiero na początku września, po Labor Day Weekend, czyli po końcu wakacji. 

Dick Morris, były doradca Trumpa, jest zdania, że wzrost popularności osób określających się mianem demokratycznych socjalistów będzie sprzyjał republikanom w wyborach. – Cieszę się, że socjaliści odnoszą sukcesy, bo to pomaga nam wygrywać – powiedział. – Partia Demokratyczna zawsze przesuwa się na lewo po przegranych wyborach. Tak dzieje się i teraz – dodał.

– Amerykanie nie popierają socjalizmu. Popiera go Partia Demokratyczna. Popiera go lewe skrzydło tej partii. Popierają go media, które powielają te poglądy. Ale sami Amerykanie – nie – wyjaśnił. I trudno odmówić mu racji.

Trump odniesie ogromne zwycięstwo?

Morris zauważył, że choć poparcie dla kapitalizmu wydaje się spadać – co wynika z nowego sondażu „Wall Street Journal” przeprowadzonego z okazji 250. rocznicy powstania USA – wielu Amerykanów nadal deklaruje poparcie dla wolnej przedsiębiorczości.
Morris wskazał, że po uwzględnieniu inflacji przeciętny Amerykanin zarabia rocznie o 7500 dolarów więcej niż w 2017 r., a rozwiązania zawarte w ustawie One Big Beautiful Bill Act – takie jak zniesienie opodatkowania napiwków czy zwiększenie ulgi na opiekę nad dziećmi – miały na celu wsparcie klasy średniej.

– Dlatego uważam, że Trump odniesie ogromne zwycięstwo w wyborach środka kadencji – podsumował Morris.

Z sondażu Instytutu Gallupa przeprowadzonego we wrześniu ub.r. wynika, że 42 proc. demokratów postrzega kapitalizm pozytywnie, podczas gdy aż 66 proc. wyraża się pozytywnie o socjalizmie. To zasadnicza zmiana, która dokonywała się przez lata, ale jednocześnie wielka szansa dla republikanów. „Tradycyjna” i „prowincjonalna” Ameryka uznaje bowiem wolny rynek i kapitalizm za jedną z najważniejszych wartości.

Carville jest przerażony

Zawirowania na scenie politycznej nie uszły uwadze jednego z najważniejszych strategów Partii Demokratycznej Jamesa Carville’a. Przypomnijmy, że to on stał za sukcesem wyborczym Billa Clintona w 1992 r. i stworzył historyczny slogan „Gospodarka, głupcze!”. Teraz uważa, że reprezentanci skrajnej lewicy przekładają wewnętrzną walkę o wpływy w partii nad pokonanie republikanów oraz mają poczucie wyższości wobec „normalnych”, centrowych polityków własnego ugrupowania. 

Uznający się za liberała Carville od dawna krytykuje rosnące wpływy demokratycznych socjalistów i ostrzega, że politycy tacy jak senator Bernie Sanders utorowali drogę do władzy postaciom pokroju Trumpa i – co gorsza – prowadzą partię do kolejnej porażki. Mało tego, aby ratować Partię Demokratyczną, postuluje rozłam i polityczną schizmę z socjalistami.

– Uważam, że najbardziej katastrofalnym wydarzeniem politycznym tego stulecia były wybory z 2016 r. – wypalił Carville. – Jak Trump wygrał? Powiem wam jak. Bo to ten cholerny Bernie Sanders jest powodem, dla którego Donald Trump został prezydentem – ironizował. 
Usłyszeliśmy, że Sanders uniemożliwił zwycięstwo wyborcze Hillary Clinton, „wmawiając ludziom pracy – w Pensylwanii, Michigan, Wisconsin i tym podobnych miejscach – że winna jest korporacyjna Ameryka. Że »demokraci to partia korporacyjna«, że »dali się kupić«, że »nie ma różnicy między establishmentem demokratów a establishmentem republikanów«”. Analityk przekonuje, że skrajna lewica, podważając pozycję kandydatów demokratów w trakcie wyborów, umożliwiła zwycięstwo republikanom.

Carville jest zbyt cenionym obecnie komentatorem, by pozwolić sobie na wygadywanie banialuk. Ostro atakuje skrajnie lewicowych demokratów po w sumie niespodziewanych wynikach prawyborów, twierdząc, że to oni są częścią problemów, prowadząc partię ku przepaści. 

Jest szansa dla republikanów

Republikanie dostrzegli pewne zjawisko, czyli skręt Partii Demokratycznej w lewo, i szansę dla siebie. Wierzą, że mogą wygrać wybory. Mało tego, dostrzegli coś ważniejszego – wielkie zagrożenie dla Ameryki. 

– Jesteście świadkami upadku najstarszej partii politycznej na świecie. Korzenie Partii Demokratycznej sięgają czasów Thomasa Jeffersona. A to, co teraz obserwujemy, to brak odwagi u ludzi kierujących się zdrowym rozsądkiem, by przeciwstawić się osobom, które są obiektywnie szalone – stwierdził były republikański spiker Izby Reprezentantów Newt Gingrich. 

Z kolei obecny spiker Mike Johnson powiedział: – Komuniści są już u naszych bram! Czas, by wszyscy miłujący wolność Amerykanie dali o sobie znać i pomogli nam pokonać to szaleństwo. Z Bożą pomocą nam się to uda! 

Cały czas na problem zwraca uwagę prezydent Donald Trump, który ostrzega, że demokraci porzucili główne nurty polityczne na rzecz bardziej radykalnej ideologii. „Często powtarzałem, że Ameryka nigdy nie będzie krajem socjalistycznym, i miałem stuprocentową rację” – napisał niedawno w mediach społecznościowych. „Dumokraci [gra słów: democrats – demokraci, dumb – głupi – przyp. red.] pominęli socjalizm i zeszli aż do komunizmu. Ameryka nigdy nie będzie krajem komunistycznym!”. 

Socjalizm nie do pogodzenia

Wybory rozstrzygną się wokół kwestii poziomu życia, wysokich – mimo wszystko – kosztów utrzymania i inflacji. Być może także wokół wojny z Iranem i związanych z tym wyższych cen paliw, ale już na pewno Amerykanie nie będą się przejmować polityką Białego Domu wobec Ukrainy czy Unii Europejskiej. 

Czynnikiem ważnym i jeszcze nierozstrzygniętym jest to, jak daleko Partia Demokratyczna da się zdominować postępowcom i socjalistom. Jeśli republikanie dobrze rozegrają temat, mogą utrzymać władzę w Kongresie.

Ciekawie mówi o tym Josh Hammer, komentator polityczny i popularny podcaster. – W kwietniowym przemówieniu wygłoszonym w Austin w Teksasie – podkreśla – sędzia Sądu Najwyższego USA Clarence Thomas stwierdził, że progresywizm i amerykański konstytucjonalizm są ze sobą zasadniczo sprzeczne. Ma rację. 

– Prawdą jest również, że socjalizm – ten prawdziwy, autentyczny socjalizm – jest nie do pogodzenia z amerykańskim stylem życia, jaki kształtował się przez dwa i pół stulecia. To fakt, a zarazem niezwykle mocny argument, zwłaszcza w roku, w którym świętujemy przełomową, 250. rocznicę powstania Stanów Zjednoczonych. Republikanie powinni podnosić ten argument z pasją i zdecydowaniem – kwituje Hammer.
To bardzo celna uwaga i prawdziwe spostrzeżenie. Oby się ziściło.
 

 

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE