Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Konrad Wysocki
07.05.2026 09:45

Śmieciarze i złodzieje

Przez decyzje rządu zbieractwo stało się sportem narodowym Polaków.

Większość z nas pokonuje dystans od kilkuset metrów do kilku kilometrów w poszukiwaniu butelkomatu, by zwrócić opakowania, za które wcześniej zapłaciliśmy przy robieniu codziennych zakupów. Często, niczym w biathlonie, pokonujemy karne rundy, bo a to automat przepełniony, a to nie łapie butelek po produktach z innego dyskontu. Garaże, balkony i piwnice stały się śmietnikami, a my, krótko mówiąc – śmieciarzami. Za kilka miesięcy, mając w domu smartfon, laptop czy tablet, zostaniemy dodatkowo potencjalnymi złodziejami. I nie chodzi wcale o buchnięcie sprzętu sąsiadowi czy ze sklepowej półki, tylko o nadchodzącą tzw. opłatę reprograficzną. Dosadnie wyjaśnił to na platformie X wiceprezes PiS, europoseł Patryk Jaki. „Każdy z was dopłaci (do wartości sprzętu) 1 proc. ceny netto. To opłata za to, że rzekomo możemy nielegalnie ściągać muzykę na telefon, zgrywać i nielegalnie sprzedawać. Nawet ci, którzy tego nie robią, mają na zapas zapłacić (…). Po prostu, według rządu, każdy Polak jest potencjalnym złodziejem” – mówi polityk. Strach pomyśleć, kim zostaniemy po kolejnym „rewolucyjnym” pomyśle tego rządu.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej