„Nikt nie został zatrzymany” – zakończyła informację na portalu X policja. A wiemy przecież, że skuta kobieta została wyprowadzona na zewnątrz kamienicy i dopiero tam zwolniona. Na nagraniu słychać, jak funkcjonariusz informuje asystentkę, że jest zatrzymana. Jeżeli w aktach sprawy nie ma protokołu zatrzymania, to znaczy, że policja zafałszowała dokumentację przeprowadzonej czynności. Jeżeli jest – znaczyłoby to, że obywatele zostali okłamani przez funkcjonariuszy na portalu X. Każdy z tych scenariuszy uzasadnia pytanie: gdzie my żyjemy? Dla oceny tej sprawy – poza badaniem akt – fundamentalne znaczenie ma także materiał z kamerek policjantów. To kolejny argument za upublicznieniem całości tych nagrań. Łącznie ze scenami pod kamienicą. Cała prawda, całą dobę.
Ściema policji ws. Republiki
Bez większego echa przechodzi manipulacja policji w sprawie wejścia do mieszkania Tomasza Sakiewicza. W komunikacie z 15 maja policja wskazała, że zastosowała wobec asystentki redaktora naczelnego Republiki kajdanki dla bezpieczeństwa jej i funkcjonariuszy.