Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Konrad Wysocki
01.09.2026 10:00

Rzeź zamiast pokoju

Trudno pojąć, że wciąż istnieją naiwni politycy, łudzący się, że negocjacje z Putinem przyniosą trwały pokój na Ukrainie. Kolejne tygodnie dowodzą, że na Kremlu to ostatnia rzecz, o której się myśli, co brutalnie potwierdzają też najnowsze raporty wywiadowcze.

Z ukraińskich danych wynika jasno – Rosja planuje ponowny atak lądowy na Kijów i Czernihów. Jakikolwiek „dialog” to dla niej tylko zasłona dymna. Najlepiej świadczy o tym wizyta szefa CIA Johna Ratcliffe’a w Moskwie. Waszyngton wychodzi z propozycją trójstronnego szczytu Trump–Zełenski–Putin, a odpowiedź Moskwy jest cyniczna. Zamiast deeskalacji mamy zapowiedź zmasowanych uderzeń w ukraińską energetykę i ciche przygotowania do gigantycznej mobilizacji. Złudzeń nie pozostawiają też doniesienia z Białorusi. Zaledwie kilkadziesiąt kilometrów od granicy z Ukrainą reżim Alaksandra Łukaszenki formuje nową brygadę desantową i w pośpiechu buduje infrastrukturę kolejową dla wojska. To systemowe, skrzętnie rozpisane przygotowania do otwarcia nowego, hybrydowego lub kinetycznego frontu. Z tych elementów układa się jeden przekaz: Rosja nigdy nie dążyła do porozumienia. Zamiast pokoju szykuje kolejną rzeź, a wojna na Ukrainie potrwa jeszcze długo.

 

NAJNOWSZE