Austriacka afera z wątkiem rosyjskim to oczywiście skandal na międzynarodową skalę. Ale czy naprawdę mamy powody do zdziwienia? Rosja czas smuty ma za sobą. A równocześnie coraz mocniej ograniczają ją Chiny i Pakistan. Rządzący byłym imperium sprawdzają zatem, gdzie w tych realiach można coś realnie ugrać. Nasz kontynent niestety wydaje się słabym ogniwem. Wiele wskazuje też na to, że niemieckie gazety „Sueddeutsche Zeitung” i „Spiegel” odpaliły swoje materiały, ponieważ Berlin jest zazdrosny o dobre relacje z Moskwą. Europejska solidarność wobec Rosji to mit.
Rosyjskie gry w Austrii i nie tylko
Były już wicekanclerz Austrii Heinz-Christian Strache chętnie dał się skorumpować Rosjance podającej się za krewną rosyjskiego oligarchy Igora Makarowa. Obiecał jej intratne państwowe kontrakty i snuł rozważania, jak ominąć w tym celu prawo swojego kraju.