Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Paweł Rybicki
12.10.2026 10:00

Pupil premiera w ogniu oskarżeń

W aferze wokół Michała Kołodziejczaka najbardziej zadziwiające jest to, że nikt nie jest zaskoczony pato­logicznymi zachowaniami posła KO, a co najwyżej ich skalą. Z opowieści pokrzywdzonych kobiet dowiadujemy się o gigantycznej obrzydliwości, do jakiej się dopuszczał.

Jednakże ostatnie kilka lat przyniosło wiele publicznych występów Kołodziejczaka, które powinny go już dawno wyeliminować z życia publicznego. Tymczasem stało się odwrotnie – został wiceministrem, ważnym członkiem rządu, wielokrotnie występującym razem z Donaldem Tuskiem. To pokazuje, co lider Koalicji Obywatelskiej zrobił z polską polityką, wynosząc na piedestał takie postacie jak Kołodziejczak. Czy Tusk nie wiedział, z kim ma do czynienia? Sądzę, że zdawał sobie z tego sprawę. Może wręcz właśnie dlatego wybrał Kołodziejczaka na współpracownika. To celowa taktyka Tuska: promować ludzi o najniższych moralnych standardach. Nie tylko po to, aby łatwo nimi sterować, ale żeby ich obecnością w polityce psuć polskie życie publiczne. 
 

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE