Kilka dni temu z raportu NIK dowiedzieliśmy się, że skandaliczne wydatki z KPO na jachty i biznesy żon polityków koalicji rządowej były jedynie wierzchołkiem góry lodowej, być może nawet celowo bezczelnym zagraniem, mającym na celu odwrócenie naszej uwagi od dużo bardziej banalnej, choć obciążającej dla władz rzeczywistości. „Około 90 proc. środków z KPO wykorzystano dotąd głównie do zarządzania płynnością, a nie bezpośrednich inwestycji” – raportowała izba.
Okazuje się więc, że nośne porównanie KPO i SAFE może mieć jeszcze inne uzasadnienie niż tylko wpływ na politykę państwa poprzez kwestię warunkowości. Potężne środki na obronność zapewne wliczone już zostały w łatanie bieżących dziur, które coraz bardziej wychodzą na wierzch i zaczynają martwić nie tylko zawodowych ekonomistów. Jak wspominał rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz: „Dochody z podatków spadły o blisko ¼, a rosnący w zastraszającym tempie deficyt budżetowy po dwóch miesiącach tego roku osiągnął prawie 50 mld zł (1 mld zł dziennie)”. Adam Szłapka zapewnił, że wszystko jest pod kontrolą, inni wciąż próbują zwalać winę na PiS – tyle że prawica nie rządzi już od ponad dwóch lat. Jesteśmy nie w pierwszym kwartale, ale trzecim roku rządów Donalda Tuska. O przychylność koalicja dba, pompując np. kolejne miliardy w media publiczne. „Decyzją Ministra Finansów i Gospodarki z 23 lutego 2026 r. Telewizja Polska SA w likwidacji, Polskie Radio SA w likwidacji oraz 17 Regionalnych Rozgłośni Radiowych w likwidacji do 31 lipca 2026 r. otrzymają z rezerwy celowej budżetu państwa dotację celową w wysokości 1,2 mld zł na realizację misji publicznej” – donosił na początku marca serwis Press.
Miliardy na tuby propagandowe, a porodówki do zamknięcia
Skoro jest na co wydawać, gdzieś trzeba oszczędzać. Temat porodówek w mediach obecny jest już od dawna, choć nie widać, by dyskusja o realnym problemie rodzin przekładała się na jakikolwiek potencjał odwrotu od antykobiecej polityki władzy. Gdy specjalną nagrodę od zblatowanych z władzą „Wysokich Obcasów” otrzymuje znana z dokonywania i afirmacji aborcji w przestrzeni publicznej Gizela Jagielska, rząd zamknął porodówkę w Lesku. Oddział w mieście był ostatnią tego typu placówką w Bieszczadach, więc kobiety z regionu zostaną pozbawione pomocy. Alternatywą miał być tzw. pokój narodzin, ale oferujący to rozwiązanie program nie okazał się tak atrakcyjny dla placówek w skali kraju. Oliwy do ognia dolały słowa Donalda Tuska, utrzymującego kilka dni temu w TVN24, że leska porodówka działa. W tym samym czasie coraz częściej pojawiają się zapowiedzi ograniczenia finansowania wielu badań specjalistycznych na NFZ oraz ograniczenia refundacji w związku z tzw. nadwykonaniami, a zatem badań i zabiegów, wykraczających poza przyjęte z góry limity. Centralnie planowana gospodarka chorobami obywateli – w tym miejscu jesteśmy po dwóch latach rządów liberałów. Mamy tu również do czynienia z ukrytą prywatyzacją służby zdrowia polegającą na wypychaniu z państwowego systemu kolejnych segmentów usług. Organizacje feministyczne milczą, hasło „Nigdy nie będziesz szła sama” ograniczyło się do odprowadzenia kilku działaczek do instytucjonalnych, rządowych gmachów, w których zniknęły one na dobre.
Giertych „załatwiał” frankowiczów
Rząd ma jeszcze inne kłopoty, które na razie próbuje przemilczeć i zignorować. Pod koniec zeszłego tygodnia Wirtualna Polska informowała o kulisach współpracy Romana Giertycha z właścicielem Getin Banku Leszkiem Czarneckim, dotyczącej procesów, które wytaczali mu posiadacze kredytów we frankach szwajcarskich. Giertych zarabiał na spowalnianiu procesów, a równocześnie jego wspólnik, Sebastian J. ps. Foka, jako przedstawiciel frankowiczów mnożył absurdalne wnioski pełne błędów formalnych, które realnie torpedowały postępowania sądowe. Sam Czarnecki w przypływie szczerości był zaszokowany faktem, że taki numer może w ogóle przejść w normalnym kraju, i pytał partnerów biznesowych wprost, gdzie my żyjemy. Ano tu, gdzie Naczelna Rada Adwokacka dyskretnie pomija temat mecenasa, a premier informuje, że interesują go jedynie politycznie i partyjne aspekty działania swojego posła – tymczasem Giertych znów awansował w klubie Koalicji Obywatelskiej i wrócił na funkcję wiceprzewodniczącego. Dawne lawirowanie w prawie aborcji zostało mu wybaczone. Pojawianie się tej sprawy akurat teraz ma jeszcze jeden interesujący akcent: zwykły czytelnik może przypomnieć sobie, jak zadziałał mechanizm frankowego uzależnienia – przecież to właśnie przed jego powtórką ostrzegał Karol Nawrocki, wetując SAFE.
Obok spraw, które widać tylko wtedy, gdy przyjrzymy się z bliska, mamy też takie, które zauważyć musi każdy, jeśli tylko wychodzi z domu i próbuje się przemieszczać. W wyniku sytuacji geopolitycznej i drenowania kierowców od tygodni drożeje paliwo. Premier Tusk, który jako polityk opozycji deklarował, że zna sposoby na benzynę po 5,19 zł i natychmiast wprowadzi je w życie, teraz jest nad wyraz wstrzemięźliwy. Jak pamiętają Państwo, jednym z zarzutów obecnych rządzących wobec Daniela Obajtka było nakręcanie zysków Orlenu zamiast radykalnego zmniejszania marży w czasach wzrostu cen paliw. I co? Obecna ekipa rządowa robi to samo, paliwo drożeje i przebija kolejne szklane sufity, a przecież największe, związane z ETS podwyżki wciąż są jeszcze przez nami. Z ETS Unia miała się wycofywać, lecz ostatni szczyt potwierdza dokładnie odwrotny kierunek – ideologiczny marsz w stronę ekonomicznego zaszlachtowania europejskiego przemysłu i kontynentalnej produkcji.
Pedofilia w Kłodzku i nie tylko
Ten przegląd zakończyć powinna sprawa ryzykowna, o której aż trudno wspomnieć bez obrzydzenia. W Kłodzku kolejni działacze PO usłyszeli wyroki w sprawach związanych z tak koszmarnymi zarzutami jak pedofilia i zoofilia. Jedna z oskarżonych osób była mocno promowana w rozmaitych wyborach przez wyżej postawionych kolegów. Reakcje w sieci pokazują, że afera pedofilska łatwo nie ucichnie, bo pojawiają się kolejne przykłady działaczy, oskarżonych o zbrodnie na dzieciach, choćby w Złotowie. Dominujące samozadowolenie i pokazany choćby na przykładzie Giertycha brak chęci rozliczeń we własnych szeregach wpychają KO w korkociąg utraty społecznego poparcia. I w efekcie do utraty władzy, przed którą nie uratują Tuska kolejne sztuczki z szantażami unijnymi na czele.