Natomiast senator ze stanu Georgia Raphael Warnock oznajmia: „Nie ulega wątpliwości, że administracja Trumpa i Vance’a to reżim białej supremacji”. Prymitywne ataki na Trumpa trwają od 2015 r., kiedy postanowił wejść do polityki. Nie przynoszą zysków politycznych jego przeciwnikom, ale mają jeden skutek: nawołują już nawet nie do przemocy, lecz wprost do zabicia prezydenta. I to jest cecha charakterystyczna dzisiejszej lewicy w USA – nie wygrać z konkurentem, lecz go unicestwić.
„Przesłanie” lewicy
Były doradca Białego Domu Ty Cobb twierdzi, że Donald Trump konsoliduje władzę niczym Adolf Hitler latem 1934 r. Justin Pearson – kandydat demokratów do Kongresu i członek Izby Reprezentantów stanu Tennessee – mówi, że Trump „stworzył własną morderczą grupę zadaniową”, która „zabiła czterech czarnoskórych mężczyzn”.