Użyłem grubszego słowa, bo mówienie o „prowokacji”, „obrażaniu” czy „profanacji” brzmi moim zdaniem o wiele za słabo. Połączenie Matki Boskiej z czerwoną błyskawicą, symbolem walki o prawo do zabijania, łączy rzeczy w swej istocie nie do pogodzenia. Ponadto to prymitywne chamstwo świadczy o braku finezji i inteligencji decydentów z Czerskiej. Ta grafika jest też czymś innym. Jest wyraźną ideową deklaracją środowiska skupionego wokół redakcji „Gazety Wyborczej”. Z deklaracji dobywa się krzyk: nie jesteśmy chrześcijanami i mamy gdzieś tradycyjne polskie wartości! Przynajmniej szczerze, ale oprócz deklaracji graficznej przydałaby się także inna – tekstowa. Ciekawe tylko, czy czytelnicy „Gazety Wyborczej” coś by jeszcze ze słowa pisanego zrozumieli.