Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Tomasz Sakiewicz
10.07.2026 09:00

Pompki i przysiady

Badanie nastrojów opinii publicznej to jedna z ciekawszych dziedzin życia publicznego, ale też obszar niesłychanych nieporozumień i manipulacji. Jeszcze kilkanaście lat temu wystarczyło uwzględnić fakt ogromnego niedoszacowania partii konserwatywnych i przeszacowania partii liberalno-lewicowych, żeby przewidzieć preferencje wyborców.

Jeżeli prawica miała 30 proc., to w wyborach osiągała 33–35 proc. Liberalna lewica odwrotnie. Wynikało to z bardzo wielu rzeczy, m.in. odmowy odpowiedzi ankieterom, obawy o ujawnienie nielubianych w mainstreamie poglądów, a czasem celowych manipulacji. Dzisiaj ten problem pewnie też występuje, ale podejrzewam, że manipulacje przebiegają w innym miejscu. Podpompowywane są wyniki dla partii, które mogą być konkurencją dla potencjalnie największej – a najpopularniejszą się przycina. Realne poparcie dla prawicy przekracza już 50 proc. Obecne elity mogą utrzymać władzę wyłącznie wtedy, gdy głosy oddane na prawą stronę będą częściowo zmarnowane albo mniej efektywne w przeliczeniu na mandaty niż te, które uzyskają rządzący. Trzeba już pod tym kątem edukować wyborców.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE