Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Piotr Nisztor
24.05.2024 08:16

Polowanie na czarownice

Rosja posiadała, posiada i będzie posiadała wpływy w naszym kraju. Pytanie tylko, jak duże i czy jesteśmy na tyle silnym i suwerennym krajem, aby je rozpoznawać, monitorować i poważnie ograniczać lub skutecznie neutralizować. Patrząc na obecną sytuację polityczną i pogłębiającą się polaryzację, mam bardzo poważne wątpliwości.

Jak na dłoni widać, że Kreml (m.in. za pośrednictwem białoruskiego KGB) skutecznie potrafi rozgrzewać emocje w Polsce. Sprawa zdrajcy Tomasza Szmydta niczym gorący kartofel zaczęła być przerzucana przez polityków, oskarżających się wzajemnie o jego polityczny „rodowód”. Sędzia szpieg stał się jednym z powodów stworzenia przez Donalda Tuska komisji do wyjaśnienia rosyjskich wpływów w Polsce. Już z pierwszych zapowiedzi wynika, że będzie ona wycelowana w przeciwników politycznych, pogłębiając i tak ogromną polaryzację.

Chaos i spory w kraju będą jeszcze mocniejsze, a to wpływów rosyjskich nie tylko nie ograniczy, ale wręcz je umocni. I to na rok przed wyborami prezydenckimi. Czy to wszystko, bez względu na cenę, ma doprowadzić do tego, aby człowiek Tuska (lub on sam) został nową głową państwa?

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej