Kreml oczywiście ucieszyłby się, gdyby w Niemczech całą władzę przejęło zakochane w Rosji AfD, szczęśliwie dla nas we Francji nie ma aż tak oddanych sojuszników. Ale nawet bez tej niemieckiej wisienki na torcie chaos obecnej europejskiej polityki daje Moskwie szerokie pole działania. Tymczasem zmęczone wojną mocarstwa siadają z Rosją do negocjacji bez Polski. Zdradzona Ukraina oczywiście skacze na pochyłe drzewo – zamiast kierować pretensje do Zachodu, oddaje się antypolskim, banderowskim sentymentom. Na naszym dyplomatycznym horyzoncie widać tylko chmury.
Płonąca Europa, Ukraina i Polska
Europejski, liberalny establishment nie ma już wielkiego pola manewru, jeśli mowa o polityce zagranicznej. Po pierwsze, musi się skupić na gaszeniu wewnętrznych pożarów, a w przypadku Francji brzmi to zupełnie dosłownie. Po drugie, liczy się z tym, że partie, które rosną obecnie w siłę, jawnie kontestują dotychczasowe działania. Po trzecie, niezadowoleni z rosnących cen energii i pogarszającego się statusu materialnego obywatele mają nastawienie coraz bardziej izolacjonistyczne.