Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Janusz Milewski,
01.09.2021 08:56

Pechowiec Paulo Sousa

Reprezentacja Polski we wrześniu rozegra trzy spotkania w eliminacjach piłkarskich mistrzostw świata. Dla Biało-czerwonych będzie to możliwość przedłużenia szans na awans, a dla selekcjonera Paulo Sousy walka o posadę. Portugalczyk ma jednak ponownie problemy kadrowe.

Kiedy okazało się, że na Euro 2020 z powodu kontuzji nie wystąpią Arkadiusz Milik i Krzysztof Piątek siła ognia naszych Orłów mocno spadła. Robert Lewandowski jest najlepszą „dziewiątką” na świecie, ale jeden piłkarz sam meczu nie wygra. Sousa zmuszony był korzystać na mistrzostwach Europy z Karola Świderskiego i Jakuba Świerczoka, a to jednak nie ten sam rozmiar kapelusza co Piątek i Milik. Świerczok nie poradził sobie przecież w przeciętnej lidze bułgarskiej, a kiedy odzyskał formę pod okiem Waldemara Fornalika w Piaście Gliwice, to przy pierwszej okazji czmychnął do Japonii.

Euro 2020 to już historia, dla nas niezbyt miła, ale przed Biało-czerwonymi kolejne wyzwania. Nieobecność polskich piłkarzy na mistrzostwach świata w Katarze chluby nikomu nie przyniesie, tymczasem przed trójmeczem z Albanią, San Marino i Anglią drużyna dowodzona przez Sousę ma zaledwie cztery punkty i zajmuje czwarte miejsce w grupie z której bezpośrednio na mundial zakwalifikuje się tylko zwycięzca.

Portugalski selekcjoner ponownie nie będzie mógł skorzystać ani z Milika, ani z Piątka, a lista kontuzjowanych i nieobecnych urosła do imponujących rozmiarów. Wygląda na to, że Sousa, który pokonał z Biało-czerwonymi dotychczas tylko nie liczącą się w futbolowym świecie Andorę ma po prostu pecha. Brak szczęścia to nie jest cecha pożądana, ale też nie może być wytłumaczeniem dla słabych wyników. Polacy z Albanią i San Marino po prostu muszą wygrać, a z Anglią powalczyć – bo nawet z finalistami Euro 2020 – stać naszych piłkarzy przy dobrej grze na zdobycz punktową. W innym przypadku pech nie będzie dla Sousy żadnym usprawiedliwieniem.

NAJNOWSZE